Stefan Wąs i Tadeusz Telatycki: projektanci budynków Szkoły Rolniczej w Chwałowicach

Budynek Szkoły Rolniczej. Fot. z kolekcji uratowanej przez Pana J. Czarneckiego

Budynki Szkoły Rolniczej w Chwałowicach zaprojektowane zostały w 1923 r. przez architektów: inż. Stefana Wąsa oraz inż. Tadeusza Telatyckiego.

Budynek Szkoły Rolniczej. Fot. z kolekcji uratowanej przez Pana J. Czarneckiego

Przy wyborze krakowskiego architekta Stefana Wąsa niewątpliwie znaczenie miał fakt, że opracował on rok wcześniej (1922 r.) projekt odbudowy kościoła św. Ducha w Iłży, a wcześniej w 1920 r. zaprojektował (wraz z Leonem Kruszewskim) kościół w Zemborzynie (gmina Tarłów, powiat opatowski). W tym samym roku, w którym przygotował projekt zabudowy szkolnej w Chwałowicach, Stefan Wąs wykonał dokumentację projektową, na podstawie której wybudowany został w Ostrowcu Świętokrzyskim budynek garbarni należący do Dawida i Jakuba Ledermanów.

Budynek mieszkalny dla pracowników Szkoły Rolniczej w Chwałowicach, którego obecne pozostałości zwane są „akropolem”. Fot. z kolekcji uratowanej przez Pana J. Czarneckiego

Stefan Wąs był również autorem projektu kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Ciepielowie, którego budowę rozpoczęto w 1923 r. Wprawdzie w bardzo wielu opracowaniach – także współczesnych – podawane jest, że projekt był dziełem Stefana Szyllera, jednakże jak się podkreśla na stronie: [http://stefanszyller.pl/obiekty-niezrealizowane/] budowla ta wykonana została w stylu neobarokowym, jaki zaproponował właśnie Stefan Wąs. Z kolei warszawski architekt Stefan Szyller, na zlecenie proboszcza ks. Antoniego Długosza, sporządził w 1904 r. pierwszą neogotycką koncepcję murowanego kościoła, lecz jego projekt nie został nigdy urzeczywistniony.

Budynki zaprojektowane przez Stefana Wąsa. Od lewej: dom czynszowy w Będzinie, garbarnia Ledermana w Ostrowcu Świętokrzyskim, kościoły w Zemborzynie i Ciepielowie.

Do obiektów wzniesionych na podstawie planów Stefana Wąsa należy zaliczyć również dom czynszowy M. Jakubowicza przy ul. A. Potockiego 7 w Będzinie (1926 r.) oraz kaplicę cmentarną na ul. Cmentarnej w Zawierciu, która zaprojektowana została w stylu „formizmu” właściwego dla dwudziestolecia międzywojennego a ufundowana w 1934 r. przez Stanisława Holenderskiego.

Kaplica cmentarna w Zawierciu. Narodowe Archiwum Cyfrowe, sygn. 1-U-8159

Stefan Wąs uczestniczył ponadto przy opracowaniu unikatowego obecnie dzieła zatytułowanego „Kościoły drewniane Galicji Zachodniej” stanowiącego inwentaryzację poświęconą zabytkom drewnianej architektury kościelnej na obszarze Małopolski znajdującej się wówczas pod zaborem austriackim. W latach 1913-1916 ukazały się trzy zeszyty pod redakcją Feliksa Kopery a przy współpracy Leonarda Lepszego, Franciszka Miączyńskiego, a także Stefana Wąsa jako autora zdjęć zinwentaryzowanych obiektów. Warto dodać, że był również laureatem konkursu na projekty nagrobków na mogiły pojedyncze i zbiorowe oraz uporządkowanie już istniejących cmentarzy, zorganizowanego w 1916 r. przez Towarzystwo Polska Sztuka Stosowana, Warsztaty Krakowskie, Muzeum Techniczno – Przemysłowe w Krakowie oraz Związek Towarzystw Ochrony Piękności Kraju.

Budynek Szkoły Rolniczej. Fot. Ł. Smaga 18.04.2015

Tadeusz Telatycki zaprojektował natomiast „Dom Urzędniczy” przy ul. Żeromskiego w Kielcach. Obiekt ten został wzniesiony w celu zakwaterowania urzędników pochodzących z Galicji i Warszawy, którzy byli potrzebni do obsadzenia stanowisk w administracji utworzonego w 1919 r. województwa kieleckiego.

Dom Urzędniczy w Kielcach zaprojektowany przez Tadeusza Telatyckiego

Stefan Wąs i Tadeusz Telatycki współpracowali ze sobą nie tylko przy wykonaniu w 1923 r. projektu budynków Szkoły Rolniczej w Chwałowicach. Wspólnie zaprojektowali również w 1935 r. kamienicę przy ul. Orlej 26 w Sosnowcu. W tym samym roku w Sosnowcu powstał Związek Kierowników Budowy Zagłębia Dąbrowskiego, którego prezesem zarządu został inż. Tadeusz Telatycki, zaś skarbnikiem inż. Stefan Wąs. Zadaniem związku była obrona praw zawodowych kierowników budowy.

Dwór Herniczków w Prędocinie

Front budynku dworskiego. Fot. Ł. Smaga 27.10.2015

Drewniany dwór znajdujący się w miejscowości Prędocin-Kolonia w gminie Iłża został wzniesiony około 1870 roku przez ówczesnego dzierżawcę Mokijewskiego. Od początku XX wieku do 1939 roku jego właścicielem był Stanisław Herniczek herbu Kotwicz (1863-1944). Po zakończeniu II wojny światowej, majątek upaństwowiono i utworzony został PGR.

Front budynku dworskiego. Fot. Ł. Smaga 27.10.2015

Elewacja wschodnia budynku dworu. Fot. Ł. Smaga 27.10.2015

Obiekt nawiązuje architektonicznie do willi w typie szwajcarskim, wznoszonych na terenie zaboru rosyjskiego oraz stylistycznie, głównie w zakresie dekoracji i detalu architektonicznego do rozwiązań stosowanych w architekturze drewnianej w Rosji tego okresu.

Park na tyłach dworu. Fot. Ł. Smaga 27.10.2015

Budynek dworu od strony parku. Fot. Ł. Smaga 27.10.2015

Dekoracja snycerska i detal architektoniczny zachowały się niemal kompletnie. Budynek stanowi przykład oryginalnej architektury drewnianej w regionie radomskim. Odznacza się bogactwem form architektonicznych i wyjątkowym na tym terenie detalem snycerskim, naśladującym elementy architektury murowanej (profilowane gzymsy, fryz zdobiony rzeźbionymi wieloliśćmi, płaskorzeźbione pilastry i ozdobne obramienia otworów okiennych i drzwiowych z ozdobnymi naczółkami). Częściowo zachowała się też drewniana stolarka okienna i wewnętrzna stolarka drzwiowa, a także drewniana klatka schodowa.

Drzwi wejściowe w elewacji wschodniej budynku. Fot. Ł. Smaga 27.10.2015

Bramka do parku na tyłach dworu. Fot. Ł. Smaga 27.10.2015

Budynek dworski został wpisany do Rejestru Zabytków Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków pod numerem 463 decyzją z dnia 6 maja 2014 r. Znajduje się on na terenie zabytkowego parku z XVIII wieku, wpisanego do Rejestru Zabytków Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków pod numerem 514 decyzją z dnia 4 grudnia 1957 r.

Dworskie zabudowania gospodarskie. Fot. Ł. Smaga 27.10.2015

Opracowano na podstawie: http://mwkz.pl/archiwum-aktualnosci-lista/762-kolejny-zabytek-na-mazowszu, http://www.radompowiat.pl/875,rejestr-zabytkow.html

Minione kuligi

Obecna grudniowa aura ma niewiele wspólnego z zimową scenerią zapamiętaną sprzed lat. Zadając kłam zarzutom o rzekomym oszustwie poglądu o niebezpiecznym ocieplaniu się klimatu. Od XVII wieku do początku wieku XX bardzo popularną rozrywką magnaterii były kuligi, czyli rodzaj zabawy, polegającej na wycieczce zaprzęgami konnymi z przyczepionymi saniami w formie orszaku. Często towarzyszyły jej muzyka, śpiew oraz zabawa przy ognisku. W XX wieku kuligi upowszechniły się, szczególnie że zaprzęgi konne wyposażone w sanie przez wiele lat pozostawały typowym wiejskim środkiem transportu. Rozwijająca się od lat 80-tych mechanizacja wsi doprowadziła do zastąpienia koni traktorami a potem samochodami, zaś sani sankami połączonymi sznurkami lub linkami. Popularność tego typu rozrywki spadała i zachowała się głównie wśród młodzieży szkolnej. Zaprzęgi konne odeszły do przeszłości, może poza niektórymi rejonami południowymi kraju. Widoczna na zdjęciach pochodzących z lat 1969-85 frekwencja już raczej osiągalna nie będzie. Nie mówiąc już o koniach, tak ponoć uwielbianych w tej krainie zwierzętach, dla których nie w kuligach lecz w ponurych skaryszewskich targach udział pozostaje.

Zdjęcia pochodzą z kolekcji uratowanej przez Pana J. Czarneckiego

Maciej Zaleski (1920-2015)

__

Maciej Zaleski urodził się 12 kwietnia 1920 r. w Chwałowicach. Był synem Zygmunta, od 1918 r. dzierżawcy upaństwowionego chwałowickiego majątku. Maciej był absolwentem Centrum Wyszkolenia Kawalerii Wojska Polskiego II RP w Grudziądzu (działającego w latach 1928-1939). Po kampanii wrześniowej stał się więźniem sowieckich łagrów. Następnie był pilotem w stopniu porucznika 315 Dywizjonu „Dęblińskiego” – dywizjonu lotnictwa myśliwskiego Polskich Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii. Po wojnie osiadł w Kanadzie, gdzie pracował w Canadair Ltd. – kanadyjskiej wytwórni lotniczej, w General Dynamics – amerykańskiej korporacji zbrojeniowej zajmującej się m.in. produkcją systemów lądowych oraz okrętów oraz był dyrektorem w Lockheed Martin – jednym z „wielkiej piątki” amerykańskim koncernie zbrojeniowym powstałym w 1995 r. z połączenia korporacji Lockheed i Martin Marietta. Maciej Zaleski zmarł 21 października 2015 r. w kanadyjskim Vernon.

Fałszywy trop

To mogło być ciekawe odkrycie, ale okazało się niestety fałszywym tropem. Mianowicie w artykule naukowym Anny Marciniak zatytułowanym „Budownictwo obronne w Liber Beneficiorum Jana Długosza a realia archeologiczne” opublikowanym w 12 numerze czasopisma „Folia Archaeologica” z 1991 r. – serii wydawniczej Uniwersytetu Łódzkiego (Acta Universitatis Lodziensis) – pojawiła się na stronie 183 wzmianka o istnieniu średniowiecznego folwarku typu obronnego (militarnego) w Chwałowicach obok Iłży. Przedmiotowy obiekt autorka zlokalizowała w tym miejscu na podstawie informacji zaczerpniętych z dzieła Jana Długosza (1415-1480; kronikarza, historyka, duchownego, geografa, dyplomaty, wychowawcy synów Kazimierza Jagiellończyka) zatytułowanego „Liber Beneficiorum Dioecesis Cracoviensis”. Była to księga (spis) beneficjów, dóbr i przywilejów diecezji krakowskiej, sporządzona dla celów statystycznych i podatkowych. Anna Marciniak w swoim artykule odwołała się do stron 461-462 tomu pierwszego dzieła Jana Długosza. Pozwoliło to na sięgnięcia do źródła podanej informacji i okazało się, że jest ona nieprawdziwa. Pomyłka wynikła zapewne stąd, że nazwa „Chwałowice” pojawia się jako oznaczenie 6 miejsc: dzielnicy Rybnika oraz pięciu wsi: (a) w województwie dolnośląskim, w powiecie oławskim, w gminie Jelcz-Laskowice, (b) w województwie lubuskim, w powiecie gorzowskim, w gminie Bogdaniec, (c) w województwie mazowieckim, w powiecie radomskim, w gminie Iłża, (d) w województwie podkarpackim, w powiecie stalowowolskim, w gminie Radomyśl nad Sanem, (e) w województwie świętokrzyskim, w powiecie pińczowskim, w gminie Pińczów.

Widok Chwałowic z baszty na zamku w Iłży. Fot. Ł. Smaga 04.05.2014 

Na stronie 461-462 tomu pierwszego dzieła „Liber Beneficiorum Dioecesis Cracoviensis”, według wydania z 1863 r. Aleksandra Przeździeckiego (1814-1871), faktycznie znajduje się wzmianka na temat Chwałowic. Jednakże zaczyna się ona od słów: „Phalowicze, villa sub parochia ecclesiae de Kiye sita (…)”, co oznacza, że chodzi o Chwałowice będące wsią w parafii kościelnej w Kijach. Zatem informacja dotyczy Chwałowic położonych obecnie w województwie świętokrzyskim, w powiecie pińczowskim, w gminie Pińczów, które w okresie średniowiecznym należały do parafii Kije.

Plantacja chmielu przy Szkole Rolniczej w Chwałowicach

W Polsce historia uprawy chmielu zwyczajnego sięga IX w. Główny rejon uprawy to południowo-wschodnie obszary kraju oraz Dolny Śląsk i Wielkopolska. Polska jest czwartym pod względem wielkości producentem chmielu w Europie oraz szóstym na świecie.

W Chwałowicach po II wojnie światowej za granicą przyszkolnego sadu, którą tworzył istniejący do chwili obecnej rząd akacji (robinii akacjowych), rozciągało się pole chmielu, jedyne w okolicy stanowiło charakterystyczny szczegół krajobrazu.

Uprawa chmielu (osobników żeńskich – wytwarzających szyszki) związana była z działalnością Państwowej Szkoły Praktyków Specjalistów Spółdzielni Produkcyjnej, a następnie Podstawowej Szkoły Rolniczej Rachunkowości POM. W 1955 r. w szkole prowadzone były kursowe szkolenia m.in. chmielarzy. Roślina była uprawiana również w kolejnych latach, kiedy funkcjonowało Państwowe Technikum Rachunkowości Rolnej, gdyż plantacje chmielu owocują do kilkunastu, nawet kilkudziesięciu lat.

Chmiel uprawiano na podporach, czyli drewnianych kilkumetrowych słupach wkopanych w ziemię na głębokość ponad 1 metra, ustawionych w rzędach. Pomiędzy słupami, u ich szczytu, przeciągana była konstrukcja stalowa wykonana drutów lub lin stalowych, zaś całość była brzegami mocowana do ziemi, co zapewniało jej stabilność. Kwiatostany żeńskie obrywano w sierpniu, suszono w suszarni a następnie odstawiano do skupu.

Zdjęcia pochodzą z kolekcji uratowanej przez Pana J. Czarneckiego

5 lat. Skromny jubileusz.

Lata 50/60-te. Fot. z kolekcji uratowanej przez Pana J. Czarneckiego

Lata 60-te. Fot. z kolekcji uratowanej przez Pana J. Czarneckiego

W sobotę 28 sierpnia 2010 r., czyli dokładnie 5 lat temu pojawiły się pierwsze cztery wpisy na niniejszym blogu. Oznacza to, że w dniu dzisiejszym obchodzić pozostaje w zaciszu skromny jubileusz. Bez pompy, gdyż kameralność tego miejsca sprawia, iż trafia tu zapewne garstka osób i to jedynie okazjonalnie. Statystyka wymusza taką prawidłowość. Niemniej strona ta wpisuje się w szerszą tendencję jaką można zaobserwować w sieci zakładającą zwrot w kierunku regionalizmu i lokalności. Ów kierunek doznaje dalszych podziałów a jeden z nich prowadzi do motywów sentymentalnych. Właśnie one legły u podstaw decyzji o założeniu tego bloga. Nie wtrącając się za bardzo w publicystykę oraz roztrząsanie aktualnych problemów lokalnych w tym społecznych, politycznych czy też obyczajowych, strona z samego założenia ma po prostu utrwalać pamięć głównie na temat Chwałowic i ziemi iłżeckiej; o miejscach, zdarzeniach, wytworach ludzkiej działalności i samych ludziach. Początkowo wydawało się, że pospolitość tego miejsca nie pozwoli na zbyt wiele i bardzo szybko zabraknie tematów, którym można poświęcać kolejne wpisy. Z czasem okazało się jednak, że obawa ta była bezpodstawna i również w takim mikroskopijnym fragmencie świata można odnaleźć wiele. Udało się przede wszystkim dotrzeć do bogatego archiwum zdjęć uratowanych przez Pana Jana Czarneckiego, dokumentujących wiele z tego, co się działo w drugiej połowie ubiegłego wieku. Przeszłość przeplatana teraźniejszością pozostawia ślad, który co najwyżej można próbować ujmować w słowa bądź utrwalać na fotografiach. Należy to czynić na bieżąco i niezwłocznie, albowiem czas płynie nieubłaganie i wszystko przemija. Dla bliskich osób i bliskich miejsc warto to robić, aby ocalić ten nasz świat od zapomnienia.

Fot. Ł. Smaga 30.09.2007

Fot. Ł. Smaga 14.05.2011

Fot. Ł. Smaga 11.10.2014

„Rudy” na alejce. Fot. Ł. Smaga 04.04.2015

Dr med. Zygmunt Węgliński

W opracowaniach dotyczących dziejów ziołolecznictwa i zielarstwa w Polsce systematycznie pojawia się wzmianka na temat dra med. Zygmunta Węglińskiego, pełniącego funkcję dyrektora szpitala Św. Ducha w Iłży, który omawiając swoją metodę leczenia opierał się na wielu preparatach roślinnych. Przedstawił ją w 4-częściowym opracowaniu, które zostało wydane w 1934 roku w Ostrowcu Kieleckim (takiej nazwy obecnego Ostrowca Świętokrzyskiego używano w latach 20-tych i 30-tych ubiegłego wieku). Przedmiotowe wydanie obejmowało:

Tom I: Mój system leczenia raka, Ostrowiec Kielecki 1934 (liczba stron: 15).

Tom II: Mój system leczenia gruźlicy płuc, kości i stawów, Ostrowiec Kielecki 1934  (liczba stron: 11).

Tom III: Mój system leczenia ostrych zaburzeń psychicznych, Ostrowiec Kielecki 1934 (liczba stron: 12).

Tom IV: Mój system leczenia figówki (sycosis vulgaris) wnętrza nosa, Ostrowiec Kielecki 1934  (liczba stron: 5).

Szpital Św. Ducha w Iłży

Dr Zygmunt Węgliński pojawia się również w informacjach dotyczących zwalczania epidemii tyfusu, która w 1915 roku w Iłży i jej okolicach zbierała obfite żniwo. Jedyny wówczas iłżecki lekarz – dr Zygmunt Węgliński wraz z pielęgniarką Lucyną Falińską, przeprowadzali w okolicy szczepienia ochronne i leczyli chorych.

Ślady kredy środkowej w Chwałowicach

Poniższy tekst został opracowany na podstawie sprawozdania Adama Łuniewskiego zatytułowanego „Kreda środkowa pod Iłżą i uwagi nad jej podłożem” przedstawionego na posiedzeniu Towarzystwa Naukowego Warszawskiego w dniu 18 listopada 1935 r. przez Jana Lewińskiego [Sprawozdania z posiedzeń Towarzystwa Naukowego Warszawskiego. Wydział III nauk matematyczno-fizycznych, Warszawa 1936, z. 7-9].

W roku 1925 Adam Łuniewski stwierdził występowanie utworów cenomanu i turonu pod Chwałowicami. Parę lat później Jan Samsonowicz potwierdził występowanie w tym miejscu turonu i cenomanu górnego pod postacią bądź wapieni glaukonitycznych z konkrecjami fosforytów, bądź wapieni z ziarnami kwarcu. Odsłonięcia kredy środkowej na badanym obszarze są skąpe i ograniczone do bezpośrednich okolic Chwałowic. W odległości 0,5 km na południowy zachód od tej miejscowości, w lewym brzegu rzeczki, wpadającej do Iłżanki, przy drodze, wiodącej do Iłży, widoczny jest profil następujący: 1. Morena denna, 2. Rumosz moreny lokalnej składający się z druzgotu margli turońskich z szarymi krzemieniami oraz z rzadkimi narzutniakami północnymi, 3. Margle zdjaklazowane, zawierające w górnej części krzemienie z otoczką brunatną; 60 cm, 4. Twarde zbite wapienie o habitusie wapieni jurajskich zawierają spore rozproszone ziarna glaukonitu; 50 cm. Warstwy występujące poniżej nie są widoczne na powierzchni, zostały one odsłonięte wkopem o głębokości 2 m. 5. Twarde gruzełkowane wapienie skrzemionkowane z gniazdami brunatnymi krzemionkowo-fosforanowymi; 40 cm. 6. Margle silnie piaszczyste i glaukonityczne, stąd zielonkawe; zawierają liczne nieregularne konkrecje fosforytowe pod postacią drobnych utworów brunatnych, lub jasnych kulistych wielkości orzecha włoskiego, bądź wreszcie pod postacią wydłużonych kanciastych utworów. Skała jest krucha, chropowata wielkiej domieszki piasku. Lepiszcze jej stanowi węglan wapnia wraz z fosforanem wapnia. Skamieniałości występują tu pod postacią ośródek barwy brunatnej, silnie sfosforytyzowanych. 7. Margle mniej piaszczyste i mniej glaukonityczne. 8. Piaski żółtawe i białe. Profil powyższy zawiera faunę wymienioną w poniższej tabeli, przy czym najobfitszą faunę zawiera warstwa 6. Pod Chwałowicami w dnie doliny rzeczki wpadającej do Iłżanki, wzdłuż jej lewego brzegu występują białe kredowate margle z szarymi krzemieniami. Na polach wąskiego pasa wyniosłości w kierunku od północnego zachodu do południowego zachodu pomiędzy utworami opisanymi w profilu, a wychodniami muszlowców jurajskich na Kolonii Iłżeckiej, widoczne są płyty piaskowca żelazistego.

W trzech specjalnie wykonanych odsłonięciach o głębokości 1,5 m każde, a położonych jedno od drugiego co 30 m na linii o kierunku z północnego wschodu do południowego zachodu, a więc w kierunku prostopadłym do upadu warstw jurajskich, stwierdzona została obecność piaskowców żelazistych płytowatych barwy rdzawej z przewarstewkami piasków żelazistych. Pewne warstwy piaskowców żelazistych uległy wtórnej sylifikacji i zawierają spikule gąbek. Profil studni przy Szkole Rolniczej dostarczył danych dotyczących spągowych utworów najniższych warstw opisanego wyżej profilu. Studnia o głębokości 2 m położona jest na wyżej wspomnianym wąskim pasie wyniosłości nieco w stropie wychodni piaskowca żelazistego a w odległości 0,5 km w kierunku południowo-wschodnim od nich. Profil studni przedstawia się następująco: 1. Glina morenowa 2 m, 2. Ił łupkowaty popielaty 50 cm, 3. Piasek rdzawy 4 m, 4. Piasek biały 3 m, 5. Ił łupkowaty 1 m, 6. Piasek żelazisty rudonośny z dużymi bułami limonitu oraz drzewa (gąbka Plocoscyphia sp. 2,5 m), 7. Piaskowce żelaziste 2 m, 8. Piaskowce żelaziste kwarcytowate w zlewnej strukturze, ku dołowi czarne. W profilu drugiej studni, znajdującej się przy cegielni w odległości mniej więcej 2 km w kierunku południowo-zachodnim od poprzedniej występują według relacji robotników miejscowych następujące utwory: 1. Glina morenowa, 2. Piaski żółte żelaziste fosforonośne z konkrecjami piaszczysto żelazistymi, 3. Muszlowiec typu Krogulczy 1 m, 4. Muszlowiec szary o lepiszczu wapienno-fosforanowym, piaszczysty z domieszką glaukonitu (zawiera Exogyra sf. virgula i ułamki innych ostryg 30 cm, 5. Ił ciemny, piaszczysty łupkowaty z miką, przepełniony szczątkami roślin 8 m. Piaskowce żelaziste oraz dane w utworach występujących w profilach studni powyższych wypełniają w ten sposób w znacznej mierze lukę istniejącą na pasie o szerokości 300 m między wychodniami jury na Kolonii Iłżeckiej a utworami profilu pod Chwałowicami.

Exogyra virgula

Opierając się na wszystkich danych, profil kredy środkowej pod Chwałowicami przedstawiałby się w sposób następujący: Strop margle senońskie. 1. Margle kredowate z szarymi krzemieniami in situ pod Chwałowicami oraz jako morena lokalna z Holaster suborbicularis, Inoceramus Lamarcki itd., 2. Margle zdjaklazowane z krzemieniami z brunatną otoczką wietrzeniową, 3. Twarde wapienie o habitusie jurajskim z rozproszonymi ziarnami glaukonitu, 4. Wapienie gruzełkowate z gniazdami krzemionkowo-fosforanowymi, z Rhynchonella Cuvieri, 5. Margle silnie piaszczyste i glaukonityczne z Holaster planus i Holaster subglobosus, Actinocamax plenus, Schloenbachia varians, Baculites baculoides, Exogyra conica, Inoceramus bohemicus, Pecten orbicularis, Kingena lima, Rh Grasiana, Turrilites acutus, T. costacus itd., 6. Margle mniej piaszczyste i mniej glaukonityczne, 7. Piaski rdzawe i białe, 8. Ił łupkowaty, 9. Piaski fosforonośne z konkrecjami piaszczysto-żelazistymi, 10. Ił łupkowaty, 11. Piasek żelazisty z rudą, drzewem i Plocoscyphia sp., 12. Piaskowiec żelazisty z warstewkami piasków zawierających konkrecje kwarcytowate, 13. Piaskowce kwarycytowate białe i czarne o zlewnej kwarcytowatej strukturze. Fauna występująca w poziomie 4-tym oraz w górnej części poziomu 5-go charakteryzuje turon dolny poziom. Inoc. labiatus. Do tego poziomu autor zalicza poziom 3-ci, litologicznie związany z poziomem 4-tym. Margle kredowate z krzemieniami (poziom 1-y i 2-gi) stanowią wyższe warstwy turonu dolnego a mianowicie poziom Inoc. Lamarcki. Dolna część warstwy 5-tej oraz litologicznie z nią związana warstwa 6-ta należą do cenomanu górnego i środkowego jak wskazuje fauna w nich zawarta. Co się tyczy utworów niższych, a więc piasków żółtych i białych, piasków fosforonośnych piasków żelazistych z rudą i drzewem (poz. 8, 9, 10 i 11) to prawdopodobnie należą one do cenomanu dolnego, a może i do wrakonu. Piaskowce żelaziste, występujące zarówno na powierzchni jak w profilu studni przy Szkole Rolniczej oraz piaskowce kwarcytowate z tej samej studni autor zalicza do Albu.

Turrilites costacus

Pod względem petrograficznym i faunistycznym oraz co do stanu i sposobu zachowania skamieniałości, kreda środkowa okolic Chwałowic zbliża się wybitnie do kredy okolic Rachowa. Charakter jednak fauny, a więc liczne ostrygi, drobne ślimaki, małże, gąbki płytkowodne oraz nieznaczny udział głowonogów świadczy, że przynajmniej w obrębie turonu i cenomanu obszar chwałowicki stanowił strefę bardziej przybrzeżną w stosunku do obszaru Rachowa należącego do strefy bardziej otwartego morza (liczne głowonogi). Z faktów powyższych wynika, że ingresja morza kredowego na obszarze Chwałowic i prawdopodobnie na całym północno-wschodnim zboczu Gór Świętokrzyskich aż do okolic Stanisławowa odbyła się w Albie. Sprawa bezpośredniego podłoża utworów kredowych pod Chwałowicami przedstawia się niepewnie. Jak wskazuje profil studni przy szkole rolniczej, kreda nie została przebita. Z kolei profil następnej studni pryz cegielni wykazuje, że utwory kredowe (piaski żółte z konkrecjami) leżą na białym druzgocie muszlowym. Muszlowiec ten ku dołowi przechodzi w ciemny muszlowiec ilasty fosforonośny z romboedrycznymi kryształkami dolomitu. Zawiera ona liczne pogruchotane skorupki ostryg (Exogyra cf. virgula) i leży bezpośrednio na czarnej glinie mikowej przepełnionej szczątkami jakichś morszczyn morskich. Dwa te ostatnie utwory nie były dotychczas znane w żadnym profilu jury wschodniego zbocza Gór Świętokrzyskich. Biały muszlowiec ze studni, jak i cała seria dolna analogicznych muszlowców widocznych w licznych kamieniołomach na Kolonii Iłżeckiej, różni się od muszlowców Krogulczej brakiem otoczonych ziaren kwarcu, obecnością piasku kwarcowego drobnoziarnistego, silniejszym rozdrobnieniem szczątków organicznych. Składa się on prawie wyłącznie ze skorupek doskonale obtoczonych ostryg, podczas gdy w muszlowcach typu Krogulczej znaczny udział biorą inne małże oraz ślimaki. Muszlowce Krogulczej, Krzyżanowic i Chwałowic zawierają dokładnie obtoczone ziarna kwarcu i dokładnie ogładzone szczątki muszli, co ma miejsce w strefie kipielowej, stanowią utwór wybitnie plażowy. Muszlowce Chwałowic autor zalicza do najwyższego kimerydu. Spłycanie się morza na wschodnim zboczu Gór Świętokrzyskich zaznacza się w okolicach Chwałowic już w dolnym kimerydzie, gdzie mamy do czynienia w przeważającej mierze z utworami marglisto-ilastymi, z fauną wybitnie brzegową i z licznymi ławicami ostryg. Uderzającą rzeczą jest brak całkowity głowonogów. Pod koniec kimerydu spłycanie się morza wzrasta, powstają utwory przybrzeżne lub typowo plażowe przerwane krótką fazą morza głębszego.