
Jan Maziarek, kierownik Szkoły Podstawowej w Chwałowicach, w latach 1960-1965 i 1977-1991 nauczyciel matematyki w Szkole Rolniczej w Chwałowicach, a także prowadzący szkolny zespół folklorystyczny (1985-1991), zmarł we wrześniu 2016 roku.

Jan Maziarek, kierownik Szkoły Podstawowej w Chwałowicach, w latach 1960-1965 i 1977-1991 nauczyciel matematyki w Szkole Rolniczej w Chwałowicach, a także prowadzący szkolny zespół folklorystyczny (1985-1991), zmarł we wrześniu 2016 roku.

Fot. Ł. Smaga 24.06.2011
W 1982 r. w Chwałowicach, w sąsiedztwie budynku Nadleśnictwa Małomierzyce, przy drodze z Nowej Wsi do szosy Iłża – Lipsko, odsłonięty został pomnik upamiętniający rozbicie przez oddział Batalionów Chłopskich hitlerowskiego sztabu dywizyjnego w Chwałowicach. Oddziałem ze zgrupowania Jana „Ośki” Sońty kierował Tadeusza „Baca” Wojtyniak, zaś brawurowa akcja partyzantów z dnia 28 lipca 1944 r. doprowadziła do przejęcia ważnych planów odcinka frontu Sandomierz – Puławy, dużej ilości broni, w tym maszynowej, a także amunicji.



Uroczystość odsłonięcia pomnika odbyła się przy asyście warty honorowej Ludowego Wojska Polskiego i udziale przedstawicieli władz lokalnych i wojskowych, uczniów miejscowych szkół oraz mieszkańców Chwałowic i okolic. Pomnikiem przez lata opiekowali się uczniowie Szkoły Rolniczej i Szkoły Podstawowej w Chwałowicach oraz organizowane przy nim były uroczystości w rocznice ważnych wydarzeń z okresu II wojny światowej, a także ślubowania zuchów i harcerzy.



Do usytuowanego na masywnym podeście głazu o charakterystycznym kształcie przykręcona została żeliwna tablica, na której wyryto następującą inskrypcję: „W TYM MIEJSCU 28-VII-1944 PARTYZANCI BATALIONÓW CHŁOPSKICH ZE ZGRUPOWANIA JANA SOŃTY – „OŚKI” POD DOWÓDZTWEM TADEUSZA WOJTYNIAKA – „BACY” W ZACIĘTEJ WALCE ROZBILI OCHRONĘ SZTABU DYWIZJI NIEMIECKIEJ >>CHWAŁA ICH MĘSTWU<< W 38 ROCZNICĘ WALKI KOŁO ZBoWiD w IŁŻY”.

Zdjęcia czarno-białe pochodzą z kolekcji uratowanej przez Pana J. Czarneckiego

Fot. Ł. Smaga 16.08.2008


Od 2004 do 2015 roku w Chwałowicach organizowane było we wrześniu lub październiku tzw. „Święto Kukurydzy”. W tym roku, w niedzielę 11 września w Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego odbyły się z kolei „Dni Rolnictwa Radomskiego”, a w programie przewidziany został pokaz sprzętu rolniczego, konkurs orki, a także prezentacje stołów biesiadnych przygotowanych przez koła gospodyń wiejskich oraz wiele atrakcji kulturalno – rozrywkowych z nagrodami oraz występy artystyczne rodzimych zespołów ludowych. Program w zasadzie niewiele różnił się od znanego już w poprzednich latach, ale zmieniła się za to nazwa. To akurat nam najlepiej wychodzi. Nowa nazwa, nowa jakość, a może tylko nowa nazwa. Nie da się jednak uciec przed tradycją, niezrozumiale wprawdzie, lecz zarazem wstydliwie ukrywaną pod płaszczykiem nowomowy. Współczesne, jakby je nie nazywać święta stanowią kontynuację „Dożynek” zwanych też „Świętem Plonów” albo „Wieńcami”. Było to ludowe święto połączone z obrzędami dziękczynnymi za ukończenie żniw i prac polowych. W czasach przedchrześcijańskich, jako etniczne święto słowiańskie, przypadało w okresie równonocy jesiennej (23 września), natomiast współcześnie obchodzone bywa zwykle w jedną z niedziel września po zakończeniu żniw. Warto przypomnieć sobie jak dożynki wyglądały 40 lat temu.




Zdjęcia pochodzą z kolekcji uratowanej przez Pana J. Czarneckiego

Fot. z kolekcji uratowanej przez Pana J. Czarneckiego
Od dawna dumę i fascynację mieszkańców Chwałowic i okolic budziły umiejętności radiestetyczne Jana Czarneckiego. O swych predyspozycjach dowiedział się przypadkowo w 1961 r., podczas wizyty w szkole różdżkarza mającego wskazać żyłę wodną. Swoją pracę rozpoczął od wycięcia z bzu gałązki w kształcie litery Y, z którą chodził po terenie szkolnym. W pewnym momencie zaproponował, by obserwujący go uczniowie i nauczyciele dotykali jego ręki. Gałązka miała zareagować, jeżeli dotyk pochodził od osoby mającej odpowiednie właściwości. Kiedy przyszła kolej na Jana Czarneckiego różdżka wykonała obrót dwukrotnie szybciej niż przy wskazaniu żyły wodnej i usłyszał: „Mamy drugiego różdżkarza”. Pomimo, że słowa te utkwiły w pamięci Jana Czarneckiego, przez wiele lat nie korzystał ze swoich umiejętności ani się nimi nie chwalił. Z czasem coraz więcej jednak czytał na temat różdżkarstwa i parapsychologii a przyswajając wiedzę wykonywał pierwsze samodzielne próby rozwidloną gałązką z bzu, wierzby lub leszczyny używaną w terenie i wahadełkiem służącym do odnajdywania żył wodnych na podstawie mapy.

Wierzba rosnąca niegdyś obok akropolu. Fot. Ł. Smaga 29.09.2007
Na początku lat 90-tych do Jana Czarneckiego zwrócił się właściciel nowo zakupionej działki i domu w lesie niedaleko Skaryszewa. Stara studnia na posesji wyschła i niezbędne się okazało ustalenia miejsca lokalizacji nowej. Z braku czasu na wyjazd poprosił właściciela o narysowanie szkicu okolicy ze wskazaniem kierunków geograficznych, na podstawie którego przy użyciu wahadełka określił którędy płynie żyła wodna, zaznaczając ją na mapce. Położenie cieku określił bezbłędnie, mimo że sam nie był przekonany, czy informacja znajdzie pokrycie w rzeczywistości. Od tego czasu metodę tą stosował setki razy i nie zdarzyła mu się pomyłka a i reklamacje się nie pojawiały. Swoje umiejętności wykorzystuje nie tylko do odnajdowania żył wodnych, ale również do określenia głębokości, na której płynie woda wskazując ją w metrach, a nawet w stopach. Wielokrotnie także sprawdzał istnienie cieków wodnych pod mieszkaniami i domami, albowiem żyła wodna źle wpływa na samopoczucie, wywołuje kłopoty ze snem a to staje się przyczyną kolejnych dolegliwości. W związku z tym doradza, w które miejsce przesunąć łóżko, czy się wynieść do innego pomieszczenia albo czy stosować neutralizatory np. suche kasztany, brzozowe klocki, ziarna gorczycy. Dzieli się również wiedzą, z której mogą korzystać wszyscy, o paprotkach, które usychają w doniczkach w miejscach nad ciekami wodnymi, o absolutnej niechęci psów do spania w takim miejscu i szczególnym upodobaniu kotów do wylegiwania się nad żyłami wodnymi.

Fot. z kolekcji uratowanej przez Pana J. Czarneckiego
Jan Czarnecki odszukuje także zaginione przedmioty oraz stawiany był przed zadaniami detektywistycznymi. Na podstawie fotografii lub rzeczy osobistych zaginionych ustalał na przykład przy pomocy wahadełka, że 80-letnia staruszka, która zniknęła w niewyjaśnionych okolicznościach nie żyje i wskazał miejsce położenia jej ciała, a uczennica, która wsiadła do obcego samochodu przebywa niedaleko Lublina. W jednym przypadku miał inne zdanie na temat zaginionej osoby niż znany jasnowidz Krzysztof Jackowski, i się nie pomylił…

Fot. Ł. Smaga 05.09.2016
Czy można radiestezję wykorzystać przy planowaniu budżetu gminy? Okazuje się, że w Iłży taki przypadek miał miejsce. Jan Czarnecki swego czasu był członkiem zarządu gminy i w czasie jednej z kadencji pojawił się problem dotyczący przeznaczenia pieniędzy na odśnieżanie, na co przewidziano 100 milionów ówczesnych złotych. Przy pomocy wahadełka ustalił, że tyle pieniędzy na odśnieżanie nie jest konieczne, ponieważ zima będzie bardzo łagodna. Mimo, że część obradujących uznała to za żart, w końcu udało się ograniczyć środki do poziomu 20 milionów złotych i okazało się później, że była to decyzja słuszna. Jan Czarnecki zawsze kierował się słowami swojej matki, która przed śmiercią powiedziała mu: „Dostałeś dar od Boga i staraj się go wykorzystać z jak największym pożytkiem dla ludzi”. Czy mogła wiedzieć jakimi zdolnościami obdarzony został stojący przed nią mały chłopiec? Zapewne wiedziała więcej niż ktokolwiek inny.

Fot. Ł. Smaga 26.12.2015
Opracowano na podstawie: P. Kutkowki, Dostałeś dar od Boga…, Echo Dnia. Super-Relaks z 08.08.1997 r., s. 13-14; U. Ołowiak, Pasja czy dar od Boga? Tygodnik Starachowicki z 21.12.2004 r., s. 11.

Krajowa Agencja Wydawnicza RSW Prasa Książka „Ruch” (fot. J. Tymiński)

Biuro Wydawnicze „Ruch” (fot. T. Sumiński)

Krajowa Agencja Wydawnicza RSW Prasa Książka „Ruch” (fot. J. Tymiński)

Krajowa Agencja Wydawnicza RSW Prasa Książka „Ruch” (fot. Z. Gudanowicz)

Fot. z kolekcji uratowanej przez J. Czarneckiego
Cechy charakterystyczne twórczości Jana Czarneckiego stara się uchwycić przyjaciel poety prof. dr hab. Roch Sulima otwierając od pewnego czasu autorskimi wprowadzeniami kolejne tomiki poezji. Zna ją doskonale, gdyż jest jej recenzentem, często surowym. Z pełną odpowiedzialnością przyznaje, że Jan Czarnecki jest poetą uznanym nie tylko w swoim środowisku. Będąc, jak sam twierdzi, ludowym poetą Ziemi Iłżeckiej, pozostaje wierny chłopskiemu rodowodowi, poczuciu wspólnoty z mieszkańcami swojej okolicy, przywiązaniu do jej krajobrazu i kultury. Dla poety z Chwałowic los chłopski jest zdecydowanie czymś więcej niż niekończącą się pracą, codziennym obowiązkiem wobec ziemi i wiejskiej wspólnoty. Jest on bowiem ukazywany jako los człowieczy, uniwersalny, ukazujący ludzkie marzenia, wizje, sny, doświadczenie samotności, nostalgii oraz miłości.

Fot. Ł. Smaga 19.06.2016
Według prof. Rocha Sulimy w poezji Jana Czarneckiego świat jest wielowymiarowy, wiersze są próbą dojścia do pełni ludzkiego doświadczenia, jego względnie całościowego wymiaru. Charakterystyczny ton tych wierszy wyznaczają wątki egzystencjalne, których sens przejawia się w poczuciu szczęścia i nieredukowalnym doświadczeniu miłości, a także świadomości przemijania. Przemijania człowieka, ale nie otaczającego go świata wiernego swojemu rytmowi. Ów świat w wierszach Jana Czarneckiego jest pełen ambiwalencji, współistnienia życia i śmierci. Dyskretnie w utworach uobecniają się też wartości chrześcijańskie, przejawiające się w realiach życia codziennego, w pokazywanej przez poetę harmonii natury, w jedności tego co ludzkie i co przyrodnicze, ale również w ludowych obrazach cierpiącego Chrystusa, który wędruje między łanami zbóż. Solidarność z życiem jest zasadą uniwersalną, ujawnia się zarówno w codziennym bytowaniu, jak i w obliczu śmierci.

Fot. z kolekcji uratowanej przez J. Czarneckiego
Samotność nie jest wykluczeniem, separacją od świata, lecz jedną z czynnych form samopoznania, odkrywania swojej podmiotowości. Miłość zaś zagadką, do której można się tylko przybliżać, poszukiwać jej pełni, odnajdywać stosowne dla niej słowa. Jest także paradoksem, dramatycznym przeżywaniem samotności we dwoje, bywa wyzwoleniem od samotności, ale też formą jej doświadczenia. Miłość sięga do krainy snów i wizji, aż do zaświatów oswajając tamtą stronę świata. Miłość powraca również jako stały motyw wierszy z cyklu poświęconego zmarłej żonie.

Fot. Ł. Smaga 19.06.2016
Profesor Roch Sulima zwraca uwagę na to, że utwory Jana Czarneckiego wyraźnie różnią się od tekstów większości czynnych dziś poetów chłopskich, stanowiących w sensie społecznym i kulturowym, formację wyraźnie się już zamykającą. Nieobecne są u niego wiersze, które stanowiłyby ilustrację publicystycznych haseł, symboli chłopskiego etosu, nie ma utworów, które przypominałyby słowniki lub wyliczanki chłopskich wartości. Obraz współczesnej wsi w twórczości poety z Chwałowic przypomina obraz wygnania z raju dzieciństwa. Lektura wierszy Jana Czarneckiego pomaga wyzwolić się od tyranii przyspieszonego czasu, ocala te subtelne nastroje i tonacje, które wkrótce nie będą do powtórzenia, zapadną się wraz ze starą formacją kultury chłopskiej. W poezji tej przeszłość trwa w teraźniejszości, przykuwa poetyckim słowem i oczarowuje swą humanistyczną potencją.

Fot. z kolekcji uratowanej przez Pana J. Czarneckiego
Opracowano na podstawie: R. Sulima, Solidarność z życiem [w:] J. Czarnecki, Tyle tu spokoju, Iłża 2016.

W słoneczną niedzielę 29 maja 2016 r. Ochotnicza Straż Pożarna w Chwałowicach obchodziła jubileusz 80-lecia. Uroczystości rozpoczęła msza celebrowana w miejscowej kaplicy. Następnie uczestnicy udali się do Szkoły Rolniczej, gdzie na „akropolu” kontynuowana była oficjalna część obchodów, której towarzyszyli mieszkańcy Chwałowic i okolic. Nie zabrakło przemarszu strażaków z pocztami sztandarowymi, akompaniamentu Kapeli OSP Małomierzyce „Jaskółka”, złożenia meldunku przedstawicielowi wojewódzkich struktur OSP, wciągnięcia flagi państwowej na maszt, powitania zgromadzonych gości, przemówień, nadania odznaczeń za zasługi dla pożarnictwa. Wśród licznych zaproszonych gości znaleźli się przedstawiciele władz państwowych, samorządowych i strażackich.




Fot. Ł. Smaga 29.05.2016

Jan Czarnecki swoją drogę twórczą rozpoczął we wczesnej młodości, gdy jako 13-latek przejęty zakończeniem II wojny światowej napisał swój pierwszy wiersz. W okresie licealnym powstało ponad 200 wierszy i dalej pisał wiele lat, ale tylko do szuflady. Poezja go urzekła i związał się z nią na całe życie. Debiut literacki miał miejsce w dniu 09.03.1983 r., kiedy w „Słowie Ludu. Magazynie Środowym”, wydanym w Kielcach i Radomiu, ukazały się dwa wiersze: „Gdzieś, kiedyś…” oraz „Stwórca”. Od tego czasu poezja Jana Czarneckiego gości regularnie na łamach tego pisma do 1989 r., pojawia się w warszawskim „Zielonym Sztandarze. Dodatku Ilustrowanym” (1983-1989), kielecko-radomskich „Przemianach” (1989), piśmie Diecezji Radomskiej „Ave” (1997), „Wiadomościach Iłżeckich” (1997), kwartalniku „Twórczość Ludowa” (2009, 2011, 2012), a także w wydawnictwach zwartych, jak „Skiby”, zbiory wąglańskie: „Wąglany po żniwach poezji” (Wąglany 1990), „Talenty Jóźwika z Wąglan” (Wąglany 1992), a także Stowarzyszenia Twórców Ludowych: „Odnajdę wieczność w kroplach rosy” (Lublin 2007), „I brył swych grzmotem zapłacze ziemia…” (Lublin 2008), „Na skibie czarnej serce swoje złożę” (Lublin 2009) oraz „Jan Pocek – poeta „co śpiewał i orał”” (Lublin 2011).

Od 1986 r. Jan Czarnecki zdobył nagrody i wyróżnienia w kategorii poezji w ok. 30 regionalnych i ogólnopolskich konkursach literackich, jak np. Ogólnopolski Konkurs Literacki na „Wypowiedź o Bolesławie Leśmianie” (Iłża; w poszczególnych edycjach w sumie otrzymał 5 nagród i ponad 10 wyróżnień) czy Ogólnopolski Konkurs Literacki im. Jana Pocka (Lublin). Od 2009 r. jest członkiem Sekcji Literatury Ludowej Stowarzyszenia Twórców Ludowych. Za najważniejsze należy uznać autorskie zbiorki i zbiory wierszy, których lista przedstawiona została poniżej. Pierwszy tomik poezji, zatytułowany „Znaki przemijania”, ukazał się w 1989 r. nakładem Wojewódzkiego Domu Kultury w Radomiu. Kolejne wydawane były przez Dom Kultury w Iłży i głównie przez Miejsko-Gminną Biblioteką Publiczną w Iłży. Ukazało ich się w sumie 17. Za sprawą redaktor M. Bednarskiej wiersze Jana Czarneckiego wielokrotnie zaistniały na antenie Radia Kielce. Przeprowadziła z nim kilka wywiadów i propagowała jego dokonania na gruncie poezji i różdżkarstwa. Od roku szkolnego 2004/2005 „Antologia poezji Jana Czarneckiego” weszła do kanonu lektur dla klas VI Publicznej Szkoły Podstawowej w Iłży. Na lekcjach języka polskiego omawiana jest jego twórczość a wiersze recytowane na uroczystościach (np. obchody bitwy pod Iłżą, Konstytucji 3 Maja, Święta Niepodległości). Poeta bardzo chętnie spotyka się nadal z młodzieżą i czytelnikami barwnie opowiadając o swojej poezji, której analizy pojawiają się w prasie, jak i w przedmowach do poszczególnych tomików pisanych przez prof. dra hab. Rocha Sulimę. W dniu 22.04.2016 r. w czytelni iłżeckiej biblioteki odbyła się promocja najnowszego zbiorku poezji Jana Czarneckiego pt. „Tyle tu spokoju”.

1. „Znaki przemijania” (1989)
2. „Okruchy codzienności” (1993)
3. „Wróciłem i inne wiersze” (1998)
4. „U źródeł minionego czasu” (2003)
5. „Spadający liść jesieni” (2003)
6. „Po tamtej stronie czasu” (2003)
7. „Jesień w moich dłoniach” (2004)
8. „Przemijanie” (2004)

9. „Wybór wierszy” (2005)
10. „Wejdź do mojego snu” (2005)
11. „Życie moje” (2008)
12. „Niezatarty ślad” (2008)
13. „Minione dni” (2009)
14. „W moich snach” (2009)
15. „Wiersze” (2011)
16. „Powrót do przeszłości” (2013)
17. „Tyle tu spokoju” (2016)

Opracowano na podstawie: K. Smyk, Cisza spod Iłży. O poezji Jana Czarneckiego, „Twórczość Ludowa” 2014, nr 1-2, s. 46 oraz K. Kuc, Monografia Jana Czarneckiego – poety regionalnego, radiestety, emerytowanego nauczyciela, Iłża 2004.

Na ławce w Chwałowicach przed domem pracowników szkoły (obecnym akropolem), na tle szkolnego gospodarstwa rolnego. Lata 60-te.
Jan Czarnecki urodził się 24.06.1930 r. w Chwałowicach – Podjedlance. Kilka miesięcy później zmarła mu matka i trafił pod opiekę rodziny Furów w Chwałowicach Górnych. Od 01.09.1936 r. uczęszczał do Szkoły Powszechnej im. Władysława Reymonta w Chwałowicach, którą ukończył w czasie II wojny światowej, w czerwcu 1942 r. Następnie pomagał przybranym rodzicom w gospodarstwie. W okresach zimowych wiele czytał książek, które otrzymywał od córek Zygmunta Zaleskiego, dzierżawcy upaństwowionego chwałowickiego majątku. Od 01.03.1945 r. do 30.06.1947 r. odbył naukę w Gimnazjum Rolniczym w Chwałowicach, zaś od 01.09.1947 r. w Państwowym Liceum Gospodarstwa Wiejskiego w Wośnikach, uzyskując w sierpniu 1949 r. świadectwo dojrzałości.

Zdjęcie komunijne. Iłża 1938 r. Jan Czarnecki – drugi od prawej w drugim rzędzie od góry. W środku ksiądz Władysław Fojcik a po prawej żona kierownika Szkoły Powszechnej w Chwałowicach Józefa Mazura.
Od 01.09.1949 r. pracował w Liceum Rolniczym w Chwałowicach jako kontraktowy nauczyciel zawodu. Dnia 01.10.1951 r. podjął studia na Wydziale Zootechnicznym w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. W 1955 r. ukończył studia inżynierskie i nakazem z 01.04.1955 r. został skierowany do pracy w Państwowym Gospodarstwie Rolnym (PGR) w Wojciechowicach koło Opatowa, jako młodszy zootechnik. Tam poznał swoją przyszłą żonę Kamilę, z którą 15.10.1955 r. wziął ślub. Następnie pracował w PGR Sędziszów koło Jędrzejowa, jako starszy zootechnik (od marca 1956 r. do czerwca 1957 r.) a po jego likwidacji w Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Szczekocinach, jako kierownik poradnictwa żywieniowego (od września 1957 r. do lutego 1958 r.). Z pracy w Spółdzielni zrezygnował i wrócił wraz z żoną i dwójką dzieci urodzonych w Sędziszowie w swoje rodzinne strony.

Powojenna Warszawa, początek lat 50-tych. Studenci Wydziału Zootechniki SGGW. Jan Czarnecki – pierwszy od lewej.
Jan Czarnecki zamieszkał w Chwałowicach i od 01.03.1958 r. został zatrudniony na stanowisku zootechnika w Powiatowym Związku Kółek i Organizacji Rolniczych w Starachowicach. Po roku został nauczycielem przedmiotów zawodowych w Państwowym Technikum Rachunkowości Rolnej w Chwałowicach. Uczył hodowli zwierząt, ekonomiki i organizacji gospodarstw rolnych. Co ciekawe, nie mając stosownego wykształcenia samodzielnie przyswoił sobie podstawy prawa na tyle dobrze, że został współautorem podręcznika „Prawo dla techników rachunkowości rolnej”, a także prowadził z prawa lekcje w Technikum. Jego uczniowie od 1979 r. do 1982 r. uzyskiwali czołowe lokaty na Olimpiadach Prawniczych w Radomiu a uczennica Ewa Porczyńska zdobyła drugie miejsce na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Prawniczej w Lublinie. Jan Czarnecki przez ok. 20 lat prowadził prężnie działające Koło fotograficzne, którego dorobkiem powstała bogaty zbiór zdjęć dokumentujących uroczystości i wydarzenia szkolne, utrwalających wielu uczniów, nauczycieli oraz mieszkańców Chwałowic. Niezależnie od pracy szkolnej podnosił swoje kwalifikacje, uzyskując w 1971 r. tytuł magistra, odbywając studia podyplomowe na SGGW (1981 r.) oraz uzyskując drugi stopień specjalizacji zawodowej (1985 r.).

Zdjęcie minionej epoki. Z kolegami, z lewej lekarz Mieczysław Kurek.
Działał również społecznie w powojennym ruchu ludowym. W 1947 r. wstąpił do Związku Młodzieży Wiejskiej RP Wici (od 1948 r. Związek Młodzieży Polskiej), zaś od 1949 r. należał do Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego będąc sekretarzem lokalnego koła. Był również: radnym Gromadzkiej Rady Narodowej w Pasztowej Woli (1969), członkiem Komisji Rolnictwa i Leśnictwa przy Powiatowej Radzie Narodowej w Starachowicach (lata 70-te), przewodniczącym Kolegium do Spraw Wykroczeń przy Urzędzie Gminy i Miasta Iłży, radnym Rady Gminy i Miasta Iłży (1994), a także sekretarzem Ochotniczej Straży Pożarnej w Chwałowicach.

Podczas przechadzki z uczniami po Chwałowicach.
Za działalność zawodową i społeczną otrzymał szereg odznaczeń, takich jak: Odznaka Zasłużony Pracownik Rolnictwa (1973), Złoty Krzyż Zasługi (1978), Medal Komisji Edukacji Narodowej (1979), Odznaka Zasłużonego Działacza Ruchu Spółdzielczego (1979), Medal 40-lecia Polski (1984), Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (1985), Złota Odznaka Związku Nauczycielstwa Polskiego (1989), Medal za Zasługi dla Miasta i Gminy Iłża (1994), Srebrny Medal za Zasługi dla Pożarnictwa (1995), Złoty Medal za Zasługi dla Pożarnictwa (1998). Poza nauką, pracą zawodową i działalnością społeczną od czasów gimnazjum pisze wiersze… ale o tym następnym razem…

Odbiór jednego z odznaczeń.
Opracowano na podstawie: K. Kuc, Monografia Jana Czarneckiego – poety regionalnego, radiestety, emerytowanego nauczyciela, Iłża 2004. Fotografie pochodzą z kolekcji uratowanej przez Pana J. Czarneckiego.

Adam Chamerski urodził się w 1930 r. w Rzeczniowie Kolonii. Ukończył Państwowe Ognisko Muzyczne w Siennie a następnie w 1955 r. średnią Szkołę Muzyczną w Kielcach. Wiedzę pedagogiczno-muzyczną nabywał w Wyższej Szkole Muzycznej w Warszawie. Przez 27 lat był muzykiem Filharmonii Kieleckiej jako pierwszy fagocista. Poza grą w Filharmonii pracował jako nauczyciel wychowania muzycznego w wielu szkołach w Kielcach (m.in. Liceum Pielęgniarstwa, Technikum Odzieżowo-Gospodarczym i Geologicznym) oraz w Zespole Szkół Rolniczych w Podzamczu Chęcińskim. W latach 1972-1974 był kierownikiem muzycznym Zespołu Pieśni i Tańca „Kielce”. Współpracował również z Zespołami Pieśni i Tańca w Lipsku i z Zespołem z Rzeczniowa pod kierownictwem Adama Bajona, zaś w 2000 r. rozpoczął pracę z Zespołem „Dąbrowianki”.


W 1969 r. Adam Chamerski zorganizował w Szkole Rolniczej w Chwałowicach żeński chór szkolny, którego był dyrygentem. Chór zdobył I miejsce w Powiatowym Konkursie Pieśni Partyzanckiej (1970), a także dwukrotnie I miejsce w Wojewódzkim Przeglądzie Zespołów Artystycznych Szkół Rolniczych, w 1971 r. za program „W hołdzie poległym, z dedykacją potomnym, z myślą o Polsce”, zaś w 1972 r. za program „Niech na zawsze w pamięci zostanie”. W dniach 12-14 maja 1972 r. chór szkolny wziął udział w ogólnokrajowym Festiwalu Pieśni Partyzanckiej w Kraśniku. Za wysoki poziom artystyczny zespołu chóralnego Minister Rolnictwa w 1977 r. przyznał dyplom i nagrodę pieniężną w wysokości 50 tysięcy złotych.

Adam Chamerski skomponował wiele melodii do tekstów ludowych. Był współautorem (obok Stanisława Durleja) opracowania „Pieśni i Piosenki ludowe Kielecczyzny”. Za swoje osiągnięcia otrzymał wiele nagród i odznaczeń: Nagrodę Ministra Kultury i Sztuki (1972), Srebrny Krzyż Zasługi (1973), Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (1980), Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski za całokształt pracy artystycznej w ruchu amatorskim (1989), Medal Pamiątkowy za zasługi dla Ruchu Ludowego im. W. Witosa (1992). Zmarł 17 maja 2013 r. w wieku 82 lat i został pochowany na Cmentarzu Starym w Kielcach.

Opracowano na podstawie: J. Błaszczyk, M. Smaga, W. Smaga, 70 lat Szkoły Rolniczej w Chwałowicach, Chwałowice 1978, s. 57, http://www.rzeczniow.info/index.php?pname=118, http://www.echodnia.eu/swietokrzyskie/wiadomosci/kielce/art/8647433,zmarl-adam-chamerski-zalozyciel-zespolu-kielce,id,t.html,http://www.maslow.info.pl/serwis/info/inne/5116-adam-chamerski-nie-yje-pogrzeb-we-wtorek.html, Zdjęcia pochodzą z kolekcji uratowanej przez Pana J. Czarneckiego.