
Chwałowice zapamiętane według Krystyny Maziarek
Do lat 50-tych XX wieku przetrwało w Chwałowicach kilkanaście domów z bardzo dawnych lat, jak przedstawiony na rysunku nr 1 dom Tomasza Niziołka z XIX wieku. Ostatni z nich, dom Antoniego Barszcza z Chwałowic Górnych zakupiło Muzeum Wsi Radomskiej.

Dom był niewielki (8m x 6m), zbudowany z bali w tzw. „rygiel”, niski, z wysokim czterospadowym dachem krytym strzechą. Drzwi wejściowe w bocznej, krótszej ścianie od wschodu (jak we wszystkich domach wtedy), zamykane z zewnątrz tylko na tzw. „obartek” drewniany, a od środka na drewnianą zasuwę, prowadziły do obszernej sieci. Z sieni było wejście do dużej izby, małej izby a po drabinie „na górę”, czyli strych, na których składowano siano dla inwentarza. Ten zapas siana był skarmiany jako ostatni w gospodarstwie, siano bowiem stanowiło jednocześnie ocieplenie domu na okres zimy.
Wszystkie chałupy miały w zasadzie ten sam plan – duża izba, mała izba, sień i obowiązkowo komora. W komorze przechowywano pożywienie na codzienny użytek oraz zapasy mąki, kasz, grochu, kapusty i bochny pieczonego raz w tygodniu chleba, ułożone na półkach i przykryte lnianym prześcieradłem. Na ławach stały też w owej komorze większe naczynia i przybory kuchenne – dzieże, niecki do wyrabiania ciasta na chleb i placki, sagany, cebrzyki drewniane, skopki na mleko, sita itp.

Mała izba, skąpo umeblowana – półki wysoko na ścianie na talerze, mała szafka na naczynia, wyższa ława do jedzenia posiłków i dwie niższe do siadania oraz wąskie łóżko ledwie tam się mieściły. W małej izbie rodzina chłopska mieszkała tylko latem, a w zasadzie przygotowywano w niej posiłki. W upalne dni obiady i kolacje były spożywane na podwórzu, w cieniu pod drzewem lub za domem. Wynoszono wtedy owe ławy z małej izby, w której było zbyt gorąco. Obiady, kolacje i śniadania były gotowane na kuchni ogrzewanej drewnem.
Zimą ogrzewano tylko dużą izbę i tam toczyło się życie rodziny. Duża izba miała drewnianą podłogę, przykrytą tkanymi ręcznie chodnikami. Tu były łóżka do spania, kufry na ubrania, stół na środku, krzesła i ładne rzeźbione ławy wokół wolnych ścian oraz piękny, bogato zdobiony kredens na talerze i naczynia.


Pani Krystyna Maziarek, autorka tekstu i rysunków, jest emerytowaną nauczycielką i wieloletnim Dyrektorem Szkoły Podstawowej w Chwałowicach.
Helena Kozłowska (1943-2021)

Helena Kozłowska z domu Dzik urodziła się 7 października 1943 r. w Siennie. Swoje życie zawodowe związała przede wszystkim ze szkołami w Chwałowicach. Pracowała zarówno w Szkole Rolniczej, jak i w Szkole Podstawowej, gdzie wiele lat uczyła języka rosyjskiego. Emerytowana nauczycielka zmarła w dniu 22 października 2021 r. w szpitalu w Radomiu.


List otwarty w sprawie przekazania eksponatów ze Szkolnej Izby Pamięci w Chwałowicach do Muzeum Regionalnego im. Adama Bednarczyka w Iłży
Nowe otwarcie









Fot. Ł. Smaga 21.08.2021, 22.08.2021, 09.10.2021; fotografie z kolekcji uratowanej przez Pana Jana Czarneckiego
Ocalona kolekcja fotografii Chwałowic i okolic
W dniu 27 sierpnia 2021 r. w Powiatowym Instytucie Kultury przy ul. Jakubowskiego 5 w Iłży odbył się wernisaż wystawy zatytułowanej „Retrospekcje. Powiat Radomski”. Wystawa stała się możliwa dzięki ocaleniu przez Jana Czarneckiego dawnych zdjęć. Nowa oprawa graficzna stała się natomiast zasługą Norberta Jastalskiego. Wystawę uświetnił recital akordeonowy Piotra Zarzyki oraz poezja Jana Czarneckiego. Ekspozycja można oglądać w Iłży, na ogrodzeniu byłego internatu szkolnego, co najmniej do końca września. Potem odwiedzi ona inne gminy Powiatu Radomskiego. Na początek zawita do Jastrzębi i Zakrzewa.

Zaproszenie według projektu Norberta Jastalskiego
Przygoda Jana Czarneckiego z fotografią zaczęła się pod koniec lat 40-tych ubiegłego wieku, kiedy to na bazarze Korea w Radomiu kupił przypadkowo aparat fotograficzny. Pewnego dnia podszedł do człowieka, który wystawił na sprzedaż wiele szpargałów, spośród których spodobało mu się skórzane pudełko. Zapytał o cenę i zdecydował się na zakup. Wziął do ręki, zaglądnął do środka i mówi: – Panie, a tutaj jest jeszcze aparat, a w odpowiedzi usłyszał: – A ja nie wiem co tam jest, szwagier kazał sprzedać za tyle, to sprzedaję. Aparat przechowuje do dzisiaj, choć chętni kolekcjonerzy chcieli go odkupić. Następnie przez lata, od 1959 roku, prowadził w Szkole Rolniczej w Chwałowicach kółko fotograficzne. Dokumentowane było życie szkolne, w tym uroczystości i zawody, życie na wsi, wycieczki, pochody pierwszomajowe itd. Dziś nie sposób ustalić, kto był autorem poszczególnych fotografii. Wiele z nich wykonywał Jan Czarnecki, ale także uczniowie, którzy aparaty zabierali również do swoich rodzinnych miejscowości. W połowie lat 80-tych, w czasie porządków szkolnych, u schyłku swojej pracy zawodowej, Jan Czarnecki poszedł do dyrektora Zygmunta Bratka i powiedział, że po kółku fotograficznym zostało wiele sprzętu i mnóstwo klisz. Dyrektor polecił zabezpieczyć sprzęt, a klisze wyrzucić. Janowi zrobiło się jednak szkoda klisz, więc zapakował je do samochodu i w pudełkach zawiózł do domu, magazynując na strychu.



Od tamtego czasu minęło niemal 30 lat. W 2013 roku dowiedziałem się o zbiorach Jana Czarneckiego i zwróciłem się do niego z prośbą o ich wypożyczenie. Otrzymałem wszystkie i zacząłem je wywoływać. Znalazłem niewielki zakład fotograficzny w Krakowie, prowadzony przez hobbystów fotografii, ojca i syna, którzy latami wywoływali zdjęcia w formie cyfrowej. Było to dla mnie fascynujące odkrywanie historii Chwałowic, z którymi związany jestem niemal 45 lat. Za każdym razem kiedy wracałem do domu lub pracy z pendrivem zapełnionym kolejnymi partiami zdjęć nie mogłem się doczekać ich obejrzenia. Na nowo odkrywałem miejsca, ludzi i zdarzenia związane z Chwałowicami i Szkołą Rolniczą. Ślady tej kolekcji pojawiały w wielu albumach rodzinnym mieszkańców wsi. Kolekcja, licząca ok. 18 tysięcy zdjęć, przedstawia kilkudziesięcioletnią symbiozę życia Szkoły Rolniczej z życiem mieszkańców Chwałowic, w tym pracowników szkolnych i ich rodzin. Dziś ta symbioza zostaje w sposób arogancki niszczona. Dlatego kolekcja, której ocalenie zawdzięczamy Janowi Czarneckiemu, a utrwalenie Norbertowi Jastalskiemu, nabiera symbolicznego znaczenia. Świat, który bezpowrotnie minął, nie odszedł zupełnie w niepamięć, utrwalony bowiem został na zdjęciach, które tworzą tę wyjątkową kolekcję.





Fot. Ł. Smaga 27.08.2021
Maria Smaga

Maria Lisowska urodziła się 29 maja 1948 r. w Stanowicach na Dolnym Śląsku. W wieku kilku lat przeprowadziła się wraz z rodzicami, Marią i Antonim do Trzciany w województwie małopolskim. W roku 1965 ukończyła Liceum Ogólnokształcące w Bochni oraz rozpoczęła studia wyższe zawodowe w Wyższej Szkole Rolniczej w Krakowie na Wydziale Rolniczym. W 1970 roku uzyskała tytuł inżyniera rolnika, a od 1971 roku rozpoczęła pracę w Technikum Rachunkowości Rolnej w Chwałowicach, gdzie przeprowadziła się na stałe i wyszła za mąż, za Witolda Smagę. W 1983 roku uzyskała tytuł magistra pedagogiki rolniczej po ukończeniu studiów wyższych magisterskich na Wydziale Ekonomiczno-Rolniczym w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego Akademii Rolniczej w Warszawie. Ukończyła również w 1994 roku Studium Zaoczne Akademii Ekonomicznej w Krakowie na specjalności bankowość. W 1994 roku została uhonorowana przez Ministra Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej odznaką „Zasłużony Pracownik Rolnictwa”. W 1998 roku weszła w skład zespołu redakcyjnego publikacji: „70 lat Szkoły Rolniczej w Chwałowicach”. Wraz z mężem Witoldem uczestniczyła w przygotowaniu wielu zawodów sportowych dla uczniów, odbywających się na boisku w Chwałowicach. W 2018 roku, podczas obchodów Jubileuszu 90-lecia Szkoły w Chwałowicach, odznaczona została przez władze samorządowe medalem za osobisty wkład w rozwój historycznego miasta Iłży i Ziemi Iłżeckiej. Maria Smaga całe swoje życie zawodowe poświęciła Szkole Rolniczej w Chwałowicach. Przez 40 lat pracy uczestniczyła w kształceniu, opiece i wychowaniu setek uczniów. Wielu z wychowanków swoją wdzięczność i uznanie okazywało podczas uroczystości szkolnych oraz zjazdów absolwentów, na które była zapraszana, na ulicy, przez telefon. Na alejce, pod blokiem i na działce można było Ją spotkać z uśmiechniętą zwykle, dobrotliwą twarzą… taką jak na ostatnim zdjęciu wykonanym przy wielkanocnym stole w swoim ukochanym domu. Mama odeszła w szpitalu w Iłży w niedzielę, 9 maja 2021 r., o godzinie 9.

W dzień Twojego odchodzenia
kur przysiądzie na gałęzi
pająk utka pajęczyny
kształt misternych rozgałęzi
dźwiękiem skrzypnięć wysuszonych
stara robinia Cię pożegna
lip aleja szumem liści
jesion z bratem się przeżegna
psy zamilkną w okolicy
sarny wyjdą na pagórek
zając słuchy swe nastawi
liść ułoży łańcuch mrówek
mchem wyścielą żłób z konara
co po burzy legł w jagodach
wątłe ciało w nim ułożą
wiatr zaśpiewa na zagonach
Pan Jan Czarnecki Honorowym Obywatelem Miasta i Gminy Iłża

W dniu 20 czerwca 2021 roku odbyła się w Sali Widowiskowo Kinowej im. Józefa Myszki uroczysta sesja Rady Miejskiej w Iłży, podczas której została podjęta uchwała o nadaniu Panu Janowi Czarneckiemu tytułu Honorowego Obywatela Miasta i Gminy Iłża. Emerytowany nauczyciel, poeta ludowy i radiesteta z Chwałowic obchodzi w dniu dzisiejszym 91 urodziny.





Fot. Ł. Smaga 20.06.2021

Zaproszenie na uroczystość według projektu Norberta Jastalskiego
Żołny w Chwałowicach









Fot. Ł. Smaga 12.06.2021
List do radnych powiatu radomskiego




