
„Moja ziemia obiecana”
W moich myślach, w mojej wsi rodzinnej
Wciąż szumią przydrożne wierzby
Jest też ten sam staw, gdzie kwitną lilie
A poranny świt jakże cudownie krajobraz nam rzeźbi
Nad brzegiem rzeki tataraków bagnety-
Pną się ku obłokom wysokim
Moje myśli biegną, gdzie jesteś Ty
A słonecznikami zaglądam do Twoich okien
Na łące rozkwitłe kaczeńce
Przypominają rozsiane słoneczne odbicia
Jest ich z każdym dniem coraz więcej
Przychodzą jakby z ukrycia
Jakże daleko odszedłem już
Od dni, które na zawsze w pamięci zostaną
Mimo zawieruch i wewnętrznych burz-
Tamte, odległe dni, wciąż będą moją Ziemią Obiecaną