Pomnik pod Pakosławiem upamiętniający bitwę z 1915 r.

Pakoslaw1

Fot. Ł. Smaga 10.08.2013

Pomnik został odsłonięty w dniu 19 maja 1930 r. dla upamiętnienia bitwy jaką stoczył pod Pakosławiem 15 lat wcześniej polski Legion Puławskiego walczący pod sztandarem zaborcy rosyjskiego z wojskami zaborcy niemieckiego. Potoczna nazwa Legion Puławski wywodziła się od miejsca formowania oddziału i zaczęła funkcjonować dopiero po wojnie. Pomnik został wykonany z piaskowca według projektu byłego żołnierza Legionu Puławskiego, artystę rzeźbiarza Piotra Milewskiego. Inicjatorem powstania pomnika był mjr Solwik a fundatorką Janina Smoleńska, właścicielka majątku w Pakosławiu.

Pakoslaw2

Fot. Ł. Smaga 10.08.2013

Bitwa stoczona w nocy z 19 na 20 maja 1915 r. była największą i najkrwawszą z udziałem Legionu Puławskiego podczas swojego półrocznego pobytu na froncie. Po stronie rosyjskiej wziął udział w walce I Legion Polski oraz dwa pułki grenadierów ze składu Korpusu Grenadierów, wspierane przez artylerię. I Legionem Polskim składającym się z 5 kompanii dowodził ppłk Antoni Reutt a Korpusem Grenadierów gen. Mrozowski. Po stronie niemieckiej w walkach wziął udział śląski Korpus Landwehry w składzie dwóch dywizji. Atak pozycji niemieckich miał na celu odzyskanie lasu Osińskiego. Cel nie został osiągnięty i Legion musiał się wycofać po wielogodzinnej walce na wcześniejsze stanowiska. Z ogólnej liczny 493 żołnierzy I Legionu Polskiego 42 poległo, 60 zostało rannych a 11 zostało uznanych za zaginionych.

Pakoslaw3

Fot. Ł. Smaga 10.08.2013

Na pomniku widoczne są liczne ślady po pociskach będące pamiątką po II wojnie światowej, kiedy to Niemcy urządzili sobie w pobliżu strzelnicę. Z tym zdarzeniem wiąże się opowieść, według której Niemcom nie udało się żadnego pocisku skierować w zdobiący pomnik wizerunek Madonny, bowiem cekaemista odmówił strzelania a zastępujący go kapitan stracił oko po zacięciu się karabiny i eksplozji pocisku.

Pakoslaw4

Fot. Ł. Smaga 10.08.2013

Pakoslaw5

Fot. z kolekcji uratowanej przez Pana J. Czarneckiego

Opracowano na podstawie: Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej 51 Pułku Piechoty Strzelców Kresowych, Zapomniana bitwa Pakosław 1915, Iłża 2011.

Przydrożny słup sakralny pod Pakosławiem

1_slup

Liczący ok. 200 lat słup kamienny znajduje się przy drodze pomiędzy Kolonią Starosiedlice a Pakosławiem. Wynosząca prawie 4 metry budowla składa się z cokołu, stożkowego trzonu z czterema metalowymi obręczami oraz zwieńczenia, na którym umieszczone zostały dwie figury.

2_slup

3_slup

4_slup

Zdjęcia: Ł. Smaga 10.08.2013

Grzegorz Bartos, literat z Pakosławia

Grzegorz Bartos, poeta, prozaik, dramaturg, urodził się w 1976 r. w Pakosławiu pod Iłżą, a od ponad 10 lat mieszka w Radomiu. Jego ogólnopolski debiut literacki to publikacja opowiadania „Sen Tomasza Okrutny” w Brulionie w 1996 r. Jest autorem powieści „Czapki z głów” oraz „Anarchistów”. Pisał scenariusze filmowe, a jego sztuka teatralna znalazła się w finale radomskiego Tygodnia Sztuk Odważnych. Pisywał do gazet, między innymi przez siedem lat był związany z Gazetą Starachowicką.

Opracowano na podstawie: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090123/POWIAT0206/505335721

Anarchisci

„Anarchiści”. Wydawca: Jirafa Roja. ISBN: 978-83-89143-85-3. Liczba stron: 52. Rok wydania: 2007. „To opowieść snuta z więziennej celi przez uczestnika antyglobalistycznych wystąpień, mieszkańca skłotów, starego punkowca. To smutna, nihilistyczna spowiedź człowieka przegranego, który stracił już młodzieńcze ideały, stracił też sens życia.

Cytat za: http://www.petlaczasu.pl/b05000968

Czapki_z_glow

„Czapki z głów”. Wydawca: Alfa-Zet. ISBN-10: 8392297040. Liczba stron: 158. Rok wydania: 2007 r. „Bellew znajduje swój azyl w szpitalu… Dopiero tu czuje się wolny, może odpocząć od ścigających go zdarzeń i wspomnień. O swoim życiu opowiada sąsiadowi z sali – pisarzowi. To mężczyzna, którego losy potoczyły się nie tak, jak tego pragnął, który buntuje się przeciw absurdalnym prawom i przepisom, stara się odnaleźć jakiekolwiek szansę na przyszłość… Pomagają mu w tym kobiety, pomagają i przeszkadzają, wywierając równocześnie istotny, może nawet decydujący wpływ na jego życie. Strumień świadomości wypełnia korytarze szpitala, a my, czytelnicy, współczując bohaterowi, odnajdujemy w jego przygodach własne rozterki i dylematy, chwilami utożsamiamy nasze uczucia Z jego rozczarowaniem, zachwytem, ironią… Wspaniała, współczesna proza przeznaczona dla każdego, kto chce zrozumieć samego siebie.

Cytat za: http://www.petlaczasu.pl/czapki-z/b00067277

„Nadzy i martwi”

http://raportfestival.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=62:grzegorz-bartos-qnadzy-i-martwiq&catid=7:lista-sztuk&Itemid=27