Niewidoczny problem

Jednym z istotniejszych problemów przed rozwiązaniem którego stoi człowiek jest wpływ  promieniowania elektromagnetycznego na jego zdrowie. Wzbudza on coraz większe społeczne obawy, które wymagają pilnej weryfikacji obecnie obowiązujących regulacji, które nie nadążają za rozwojem nauki i techniki. Źródłem pola elektromagnetycznego o wysokiej częstotliwości są m.in. telefony komórkowe i ich stacje bazowe. O ile telefony komórkowe jeszcze do niedawna w zasadzie przesyłały energię o częstotliwości radiowej tylko podczas połączenia, to stacje bazowe przekazywały sygnały i nadal to czynią bez przerwy. W ostatnim czasie zmienia się jednak zarówno emisja samych telefonów, jak i obciążenie stacji bazowych. Związane to jest z gwałtownie narastającym zapotrzebowaniem na bezprzewodową transmisję danych. Wprowadzenie bowiem na rynek smartfonów, tabletów i innych urządzeń wyposażonych w modemy telekomunikacyjne spowodowało znaczny wzrost ilości danych transmitowanych pomiędzy tymi urządzeniami a stacjami bazowymi. Przyczynia się to do dynamicznego zwiększania mocy ze strony stacji bazowych.

Stacja bazowa na szpitalu w Iłży, a w oddali anteny na maszcie wolnostojącym. Fot. Ł. Smaga 04.05.2014

Potencjalny szkodliwy wpływ promieniowania emitowanego ze sztucznych źródeł pola elektromagnetycznego na zdrowie człowieka jest przedmiotem zainteresowania uczonych od początku XIX wieku, a szczególną uwagę poświęca się mu w ostatnich 30 latach. W tym czasie pojawiło się szereg opracowań poruszających ten temat i wskazujących na wpływ promieniowania elektromagnetycznego na złe samopoczucie ludzi, w tym nawet na zwiększenie zachorowalności na poważne choroby, w tym nowotwory. Można tu wskazać np. pracę prof. Santiniego (Francja, 2002), badania prowadzone przez Uniwersytet w Tel Avivie (Izrael, 2004), pracę dr Johansson (Szwecja, 2007). Badania naukowców z brazylijskiego Bello Horizonte dowiodły istnienia przestrzennej korelacji pomiędzy zgonami na skutek nowotworu a lokalizacją stacji bazowych w mieście w latach 1996-2006. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) w komunikacie z dnia 31.05.2011 r. zwróciła uwagę na szkodliwość urządzeń emitujących promieniowanie elektromagnetyczne i ich możliwy wpływ na schorzenia, w tym nowotworowe. W rezolucji nr 1815 przyjętej w imieniu Zgromadzenia Parlamentarnego przez Komisję w dniu 27 maja 2011 r. zalecono państwom członkowskim Rady Europy aby podjęły odpowiednie kroki w planach zabudowy przestrzennej by sytuować linie energetyczne i stacje bazowe telefonii komórkowej w bezpiecznej odległości od siedzib ludzkich, wdrożyć ścisłe standardy bezpieczeństwa, zredukować istniejące normy promieniowania oraz całościowo i ciągle monitorować wszystkie działające anteny. Należy wszakże pamiętać, że technologia komórkowa jest zbyt świeża, by wykluczyć możliwość zaistnienia długofalowych skutków jej stosowania, co powinno wymuszać stosowanie szczególnych środków ostrożności. Wstrzymywanie się z działaniami ochronnymi do czasu uzyskania niezbitych naukowych i klinicznych dowodów może prowadzić do bardzo wysokich kosztów społecznych, zdrowotnych i ekonomicznych, jak ma to miejsce w przypadku azbestu albo tytoniu.

Stacja bazowa na szpitalu w Iłży. Fot. Ł. Smaga 02.08.2014

W Polsce niestety normy dopuszczalnego promieniowania pola elektromagnetycznego są znacznie wyższe niż zalecane przez organy Unii Europejskiej i stosowane w wielu krajach Europy Zachodniej. Innym problemem jest brak odpowiednich regulacji z zakresu prawa ochrony środowiska pozwalających na kontrolowanie emisji stacji bazowych telefonii komórkowej zarówno w czasie ich budowy, przystępowania do użytkowania, jak i w okresie funkcjonowania. Właściwe organy zwykle opierają się na badaniach samych operatorów zainteresowanych jak najlepszą emisją danych, nie mając jednocześnie właściwych instrumentów pozwalających na weryfikację otrzymywanych pomiarów. Poza tym obecnie możliwe jest zdalne ustawianie bądź kierunku wiązek promieniowania, bądź jego mocy.

Dom towarowy w Iłży ze stacją bazową na dachu. Fot. Ł. Smaga 04.05.2014

Ułomne jest również prawo budowlane, na podstawie którego operatorzy budują stacje bazowe telefonii komórkowej na dachach budynków na podstawie jedynie zgłoszenia, o ile ich wysokość przekracza 3 metry, albo bez zgłoszenia, jeżeli są niższe. Wielokrotnie organy przyjmujące zgłoszenia bądź organy nadzoru budowlanego nie widzą w tym problemu akceptując tym samym istotne odformalizowanie postępowania i pozbawienie udziału w nim właścicieli nieruchomości znajdujących się obszarze oddziaływania stacji bazowej. Dzieje się tak pomimo tego, że Naczelny Sąd Administracyjny nie raz podkreślał, że stacja bazowa telefonii komórkowej nie jest urządzeniem, lecz budowlą, co oznacza, że sytuowanie jej na innych obiektach budowlanych wymaga uzyskania pozwolenia na budowę. Pomimo coraz większej aktywności organizacji społecznych i pojedynczych osób działających w kierunku ograniczenia promieniowania pola elektromagnetycznego w sąsiedztwie siedzib ludzkich, intensyfikują się również naciski na zliberalizowanie obowiązujących przepisów umożliwiające operatorom jeszcze większą swobodę.

Ceramika iłżecka

piec1

Piec garncarski przy ul. Wójtowskiej. Fot. A. Cancygier, Nowa Wieś 1957, nr 42, s. 5

Pierwsze informacje na temat iłżeckiego garncarstwa pochodzą z XVI wieku. Wiadomo, że w 1529 r. biskup krakowski pobierał od garncarzy 13 grzywien rocznie, co stanowiło znaczącą sumę. W 1552 r. wymienia się ulicę Garncarską a w 1571 r. cech garncarzy liczący 16 osób stanowił jedną z najliczniejszych grup rzemieślników iłżeckich.Umiejętności garncarzy i doskonały surowiec pozwoliły na wykształcenie się w Iłży ośrodka, którego sława znana była daleko poza murami grodu. Podstawowym surowcem były glinki pochodzące z miejscowych kopalń znajdujących się w okolicy wsi Błaziny. Wysokie wartości estetyczne i użytkowe wyrobów zapewniało też ich „szklenie” i „malowanie” za pomocą odpowiednich polew. Niezbędnych do tego celu barwników i minerałów, przede wszystkim ołowiu i glejty, dostarczały należące też do biskupa krakowskiego kopalnie pod Kielcami. Iłżeckie garnki były wyrobami najbardziej poszukiwanymi i garncarze nie mieli kłopotów z ich sprzedażą. Odbywała się ona nie tylko na miejscowym cotygodniowym jarmarku, ale również w Krakowie, Lublinie, Wrocławiu, Lwowie. Na przykład do Krakowa w ciągu roku docierało 40 wozów wypełnionych iłżeckimi garnkami, a w latach 1615-1619 około 60 wozów rocznie. Ceramika iłżecka była również eksportowana do Czech, na Litwę i Białoruś.

ceramika1

Okres do połowy XVII wieku to lata rozkwitu Iłży, w tym również garncarstwa. Został on zatrzymany zniszczeniami spowodowanymi wojną i okupacją szwedzką (tzw. „potopem szwedzkim”) a następnie łupiestwem żołnierzy polskich z konfederacji „Związku Święconego”. Dopiero pod koniec XVIII wieku na fali ogólnego rozwoju gospodarczego kraju podniósł się stan iłżeckiego garncarstwa, który w 1789 r. reprezentowany był przez 17 mistrzów. Już po rozbiorach Polski, po powstaniu w 1815 r. Królestwa Polskiego Iłża objęta została planem odbudowy przemysłu Zagłębia Staropolskiego podjętym przez Stanisława Staszica (1755-1826). Podjął się on próby przemysłowej aktywizacji i zdecydował o założeniu tutaj, w oparciu o miejscowy surowiec i istniejące tradycje garncarskie, fabrykę fajansu. W 1823 r. zawarto w tym celu umowę z Żydem angielskiego pochodzenia Levim Seligą Sunderlandem (1771-1869). Fabryka miała zatrudniać 50 osób i produkować naczynia o jakości nie gorszej od wyrobów zagranicznych. Sunderland w ciągu dwóch lat uruchomił produkcję a jego wyroby już w 1825 r. były prezentowane na wystawach krajowych. Fabryka jednak nie rozwijała się tak, jak podobna, założona w Ćmielowie. Nieprzychylnie do żydowskiego fabrykanta ustosunkowani byli miejscowi garncarze, dla których stanowiła poważną konkurencję. Jednocześnie istnienie fabryki fajansu uaktywniło rzemiosło garncarskie w mieście, w którym w 1825 r. działało 50 warsztatów garncarskich. W lutym 1830 r. na terenie fabryki wybuchł pożar, który zahamował jej rozwój. Mimo to działała do 1903 r. specjalizując się w naśladownictwie bardzo w owym czasie cenionych wyrobów angielskich.

ceramika2

Po ponownym upadku miasta zniszczonego w czasie wojny polsko-rosyjskiej z lat 1830-1831, garncarstwo rozkwitło na nowo w drugiej połowie XIX wieku, kiedy to tym rzemiosłem zajmowała się rekordowa liczba rzemieślników ok. 100 osób. Iłżeckie wyroby znów wędrowały po całym kraju. W tym celu działało w mieście 25 furmanów wyspecjalizowanych wyłącznie w przewozie wyrobów ceramicznych. Dochody ze sprzedaży oceniane były na około 60 000 rubli srebrnych rocznie. Od schyłku XIX wieku i w czasie II Rzeczpospolitej garncarstwo zaczęło upadać, gdyż nie wytrzymywało konkurencji z wyrobami przemysłowymi. Kilku mistrzów nie zaprzestało jednak produkcji a ich wyroby trafiały na wystawy organizowane w kraju, np. w Warszawie w 1936 r., a nawet za granicą, np. w Berlinie w 1937 r. Wykonywane były zarówno naczynia użytkowe – garnki i dzbanki na mleko i do kiszenia barszczu, donice do ucierania maku, formy na ciasto, doniczki na kwiaty – jak i naczynia o charakterze wyłącznie dekoracyjnym. Z garncarstwem związana była plastyka figuralna wywodząca z wykonywanych w okresie międzywojennym dla odbiorcy miejskiego świątków i szopek. Tradycyjnymi natomiast formami były wyrabiane wcześniej i sprzedawane na odpustach i targach kropielniczki oraz zabawki dla dzieci – gwizdki o formach zwierząt, ptaków i ludzi lub miniaturowych naczyń.

ceramika3

Mistrzami w dziedzinie lepienia świątków, ptaków i zwierząt byli Stanisław Pastuszkiewicz, Stanisław Kosiarski i Konstanty Ciepielewski. Mimo tego wszystkiego w 1937 r. rozwiązano cech garncarski z powodu małej liczby członków. Po II wojnie światowej zorganizowana została przez „Cepelię” Spółdzielnia Wytwórczości Ludowej „Chałupnik”, gdzie pracowało kilkudziesięciu garncarzy i lalkarzy. Tradycje mistrzów kontynuowali w kolejnych latach Jadwiga Kosiarska, Wincenty Kitowski i Franciszek Godzisz. Spółdzielnia została zlikwidowana w 1992 r. a należące do jej zasobów wyroby ceramiczne zakupił Minister Kultury i Sztuki, który przekazał je Muzeum Regionalnemu w Iłży.

mistrzowie

Fot. A. Cancygier, Nowa Wieś 1957, nr 42, s. 5

Przy ulicy Wójtowskiej znajduje się nadal piec garncarski, należący do rodziny Pastuszkiewiczów, a raczej dwa piece, umieszczone pod wspólną kamienną obudową o stożkowatym kształcie. Najstarszą częścią w tym zespole jest obudowa dla pieców pochodząca z pierwszej połowy XIX w. wykonana prawdopodobnie przez Kacpra Pastuszkiewicza. Pomieszczenie to zbudowane zostało z kamienia osadowego, jego wysokość wynosi 5,65 m, średnica na poziomie ziemi 12 m, a poniżej zwieńczenia 1,20 m. Znajdujący się w środku większy piec służył do wypału naczyń a mniejszy dowypału drobnej ceramiki dekoracyjnej. Wraz ze śmiercią Stanisława Pastuszkiewicza (1888-1962) ustała praca pieców.

piec2

Piec garncarski przy ul. Wójtowskiej. Fot. Ł. Smaga 02.12.2012

Opracowano na podstawie: A. Bednarczyk, Iłża, Kraków 1981, s. 9-14, 39-42, B. Erber, Sztuka ludowa w województwie kieleckim, Kraków 1970, s. 8 oraz tablicy informacyjnej zamieszczonej przy piecu garncarskim.

Kościół pw Najświętszej Marii Panny w Iłży

KNMP1

Fot.  Ł. Smaga 10.08.2013

Kościół pw. Najświętszej Marii Panny to najstarszy kościół iłżecki. Położony jest wraz z otaczającym go cmentarzem na wzniesieniu we wschodniej części miasta przy szosie do Chwałowic, w pobliżu grodziska zwanego „kopcem tatarskim”. Powstanie kościoła jest związane właśnie z grodziskiem, pierwotnym ośrodkiem władzy i najstarszym zabytkiem miasta wokół którego koncentrowało się życie wczesnośredniowiecznej Iłży.

KNMP2

Fot.  Ł. Smaga 02.12.2012

Drewniany kościółek powstał prawdopodobnie w XII wieku, lecz już w kolejnym został zniszczony wraz z grodziskiem i osadą przygrodową. Tradycja wiąże to zdarzenie z najazdem tatarskim z 1241 r. bądź z 1259/1260 r., choć nie można wykluczyć, że miało to miejsce dopiero w 1307 r. w czasie walk Władysława Łokietka z biskupem krakowskim Janem Muskatą. Kościół odbudowano w 1472 r. jako świątynię modrzewiową.

KNMP3

Fot.  Ł. Smaga 02.12.2012

Obecny swój wygląd (murowany) otrzymał w XVIII wieku. Wójt iłżecki Tomasz Lesiewicz w 1750 r. zlecił pokrycie dachu gontem a od strony północnej została postawiona zakrystia. Popadły w ruinę kościółek został poddany renowacji w 1820 r. Marianna Mirowska wystawiła wówczas nowe prezbiterium o kształcie półokręgu. W 1873 r. z kolei jeden z iłżeckich mieszczan ufundował przy kościele kaplicę św. Rozalii.

SONY DSC

Fot.  Ł. Smaga 16.08.2008

Świątynia jest obecnie zamknięta, a na cmentarzu ostatnich zmarłych chowano przed II wojną światową. U podnóża wzniesienia, na którym znajduje się kościół, odbywa się natomiast co roku odpust w każdą, pierwszą niedzielę sierpnia, co jest związane z obchodzonym przez Kościół katolicki świętem Matki Boskiej Śnieżnej przypadającym na dzień 5 sierpnia.

SONY DSC

Fot.  Ł. Smaga 16.08.2008

Opracowano na podstawie: A. Bednarczyk, Iłża, KAW, Kraków 1981, s. 5, 46, M. Zając, Iłża, Urząd Miejski w Iłży, s. 37.

KNMP6

Fot.  Ł. Smaga 02.12.2012

Figura św. Jana Nepomucena

sw_Jan_3

Mniej więcej w połowie drogi św. Franciszka, wiodącej od ul. Błazińskiej do kościoła św. Franciszka, na skrzyżowaniu stała figura św. Jana Nepomucena. Figury św. Jana tzw. „nepomuki” spotyka się często na skrzyżowaniach dróg bądź przy drogach w sąsiedztwie mostów i rzek, bowiem według tradycji ludowej był świętym, który chronił pola i zasiewy przed powodzią, ale również i suszą.

sw_Jan2

sw_Jan1

Zdjęcia pochodzą z kolekcji uratowanej przez Pana J. Czarneckiego

Wyścig Pokoju 1973 w Iłży

01_Wolfgang_Wesemann_NRD

Wolfgang Wesemann (NRD)

Streckenplan1973a

Największy amatorski wyścig kolarski po II wojnie światowej w Europie Wschodniej organizowany był od 1948 do 2006 r. W roku 1973, od 9 do 26 maja odbyła się 26 edycja wyścigu na trasie Praga – Warszawa – Berlin o długości 2076 km. Uczestniczyło w nim ponad 100 zawodników z Polski, Wielkiej Brytanii, Australii, Czechosłowacji, Francji, Belgii, Kuby, Związku Radzieckiego, Danii, NRD, Holandii, Włoch, Bułgarii, Rumunii, Norwegii, Węgier i Maroka. Zwyciężył Ryszard Szurkowski wyprzedzając Stanisława Szozdę i reprezentanta Związku Radzieckiego Waleriego Lichaczowa. W kwalifikacji drużynowej pierwsze miejsce zajął polski zespół w składzie: Andrzej Kaczmarek, Zbigniew Krzeszowiec, Lucjan Lis, Mieczysław Nowicki, Stanisław Szozda i Ryszard Szurkowski.

02_Stanislaw_Szozda_Polska

Stanisław Szozda (Polska)

VIII etap wyścigu odbył się na trasie Marcule – Radom. 40 kilometrową trasę (czasówkę) z czasem 53 min. 34 sek. wygrał zwycięzca całego wyścigu Ryszard Szurkowski.

04_Ryszard_Szurkowski_Polska

Ryszard Szurkowski (Polska)

05_Kjell_Rodian_Dania

Kjell Rodian (Dania)

06_Alexander_Gilchrist_Wielka_Brytania

Alexander Gilchrist (Wielka Brytania)

07_John_Trevorrow__Australia

John Trevorrow  (Australia)

08_Rinat_Szarafulin_ZSRR

Rinat Szarafulin (ZSRR)

09_Wolfram_Kuhn_NRD

Wolfram Kuhn (NRD)

Zdjęcia pochodzą z kolekcji uratowanej przez Pana J. Czarneckiego

VII Krajowa Konferencja Paleontologów w Iłży (7-9.10.1983)

W dniach 7-9 października 1983 r. w Iłży odbyła się VII Krajowa Konferencja Paleontologów zorganizowana przez Sekcję Paleontologiczną Polskiego Towarzystwa Geologicznego, Instytut Geologiczny i Komisję Paleontologii przy Komitecie Nauk Geologicznych Polskiej Akademii Nauk. W skład Komitetu Organizacyjnego weszli: Zofia Dąbrowska (przewodnicząca), Gertruda Biernat (wiceprzewodnicząca), Adam Bednarczyk, Stefan Cieśliński, Leon Karczewski, Lidia Malinowska, Jerzy Małecki, Janina Sztejn, Józef Wieczorek. Konferencja miała szczególny charakter, bowiem wiązała tematykę paleontologiczną (dziedziną biologii zajmującą się organizmami kopalnymi) ze stratygrafią (geologią historyczną zajmującą się ustalaniem wieku i przyczyn rozmieszczenia skał w skorupie ziemskiej), a nawet litologią (nauką zajmującą się wszelkimi zagadnieniami związanymi ze skałami osadowymi) i jej zmianami. Miejsce odbycia konferencji nie było przypadkowe, gdyż okolice Iłży znane były geologom już w pierwszej połowie XIX wieku, kiedy to badania prowadzili m.in. J. B. Pusch, E. Dunikowski, A. Michalski. Teren ten był interesujący dla geologów dzięki swym pięknym odsłonięciom w skarpie doliny Iłżanki, a także ze względu na możliwości surowcowe jury, a później i kredy (fosforyty). Bogata fauna, występująca tu niekiedy masowo, cytowana była w opracowaniach z XIX wieku a w latach międzywojennych zajmowała poważne miejsce w pracach przede wszystkim: Lewińskiego, Samsonowicza, Łuniewskiego. Badania paleontologiczne sensu stricto zaczęto prowadzić na tym obszarze po II wojnie światowej. Trzydniowa konferencja, odbywana dokładnie 100 lat od badań E. Dunikowskiego w guberni radomskiej, obejmowała zarówno część teoretyczną, w ramach której głoszone były referaty naukowe, jak i część praktyczną, w postaci wycieczek, w trakcie których obserwowano odsłonięcia w Iłży, Maleniu, Błazinach, Kotlarce, Krzyżanowicach, Jedlance i Chwałowicach.

Konferencja

Materiały konferencyjne zostały zebrane i wydane w broszurze pt. „Paleontologia i stratygrafia jury i kredy okolic Iłży”. Obok relacji z wycieczek oraz ilustracji znalazły się w niej następujące referaty: A. Bednarczyk, Iłża i jej dzieje, W. Pożaryski, Jura i kreda okolic Iłży na tle ogólnego obrazu geologicznego, Z. Dąbrowska, Jura okolic Iłży, J. Sztejn, Kreda okolic Iłży. Neokom, S. Cieśliński, Kreda okolic Iłży. Alb, cenoman, turon dolny, a także komunikaty: J. Kutek, O stratygrafii górnej jury między Iłżą i Śniadkowem, L. Karczewski, Makrofauna górnego oksfordu i kimerydu okolic Iłży, J. Wieczorek, Rozmieszczenie stratygraficzne, paleoekologia i tefonomia górnojurajskich nerinei z obrzeżenia Gór Świętokrzyskich, E. Roniewicz, Utwory koralowe oksfordu i kimerydu okolic Iłży, O. Styk. Mikrofauna górnojurajska w odsłonięciach okolic Iłży, J. Sztejn, Mikrofauna dolnej kredy okolic Iłży, M. Waksmundzka, Rodzaj Terquemella z osadów kredy dolnej, H. Hurcewicz, Zespół spikul gąbek z utworów walanżynu i hoterywu w Krzyżanowicach.

Opracowano na podstawie: „Paleontologia i stratygrafia jury i kredy okolic Iłży”, Iłża 1983.

Zamek w Iłży z czasów „Potopu Szwedzkiego”

Ilza_Pufendorfa

W 1696 r. w Norymberdze wydane zostało dzieło „De rebus a Carolo Gustavo Sueciae rege gestis („O czynach króla szwedzkiego Karola Gustawa X”) autorstwa Niemca Samuela von Pufendorfa (1632-1694), oficjalnego historiografa szwedzkiego. W albumie zamieszczone zostały widoki i plany wielu polskich miast z czasów najazdu szwedzkiego zwanego „potopem szwedzkim” (1655-1660). Obraz został wykonany na podstawie sztychu oficera wojsk szwedzkich Eryka Jönsona Dahlbergha.

Ilza_Pufendorf2

Powstanie Styczniowe w Iłży i jej okolicy

W mieście zorganizowano komitet na czele z naczelnikiem miasta rejentem iłżeckim, Piotrem Derengowskim, zajmujący się dostawą broni, koni i żywności dla powstańców. U niego, jeszcze przed wybuchem powstania 10.01.1863 r. odbyła się narada, w której wzięli udział m.in. pułkownik województwa sandomierskiego Marian Langiewicz (później dyktator powstania), Tomczyński, Lewkowicz, Maciejowski, a także oficer pruski Dąbrowski, wówczas dzierżawca majątku Chwałowice i czynny członek organizacji. W czasie narady prawdopodobnie na główną kwaterę Langiewicza wybrano majątek Mirzec. Piotr Derengowski miał przygotować napad na garnizon rosyjski stacjonujący w Iłży, lecz z nieznanych powodów nie zdobył się na żadną akcję. Być może przyczyną był brak wsparcia miejscowej organizacji siłami z zewnątrz. [1] W Iłży w jednym z domów mieszczańskich powstał też szpital przyjmujący rannych i chorych uczestników powstania. Tu zatrzymywali się także kurierzy Rządu Narodowego. [2]

widok_ilzy

W okolicach Iłży walczył jeden z bohaterów powstania na terenie Ziemi Radomskiej i Sandomierskiej pułkownik Dionizy Feliks Czachowski, szef sztabu a następnie naczelnik wojenny województwa sandomierskiego. Nieuchwytny, atakował Rosjan niespodziewanie i odskakiwał w lasy (m.in. iłżeckie) doprowadzając sztukę działań partyzanckich do perfekcji. Po wielu zwycięskich bitwach i potyczkach poniósł dotkliwą porażkę pod Rzeczniowem 05.05.1863 r. Pomimo tego z oddziałem 45 kawalerzystów kontynuował walkę. Pod koniec 1863 r. naczelnik wojenny guberni radomskiej gen. A. Uszakow wydał rozkaz schwytania „krwawego starca”, jak Rosjanie nazywali pułkownika. 06.11.1863 r. doszło do ostatniej walki Dionizego Czachowskiego, który w Kępie Iłżeckiej koło Jawora Soleckiego został zarąbany przez oddział kapitana Assiejewa. [3]

Czachowski

Dionizy Feliks Czachowski (1810-1863)

W dniu 17.01.1864 r. doszło pod Iłżą do starcia wojsk rosyjskich z powstańczym Pułkiem Stopnickim pułkownika Karola „Rębajły” Kality de Brenzenheim (należącego do Dywizji Krakowskiej). Pod Lubienią rosyjski oddział Suchonina został wciągnięty w pułapkę. Rosjanie wiele kilometrów w bezładnej ucieczce zdążali do Iłży, gdzie się schronili. W krwawej kilkugodzinnej walce powstańcy rozbili stawiających zacięty opór Rosjan, którzy rozpierzchli się po okolicy. Powstańcy wycofali się do Jasieńca Iłżeckiego, a następnie w pobliskie lasy. W czasie bitwy zginęło prawdopodobnie 9 powstańców, 18.05.1864 r. na rynku dokonano egzekucji dalszych 5, zaś w kolejnych miesiącach w ramach represji wywieziono wielu mieszkańców na Syberię. [4] M.in. za zabicie kolaborującego z Rosjanami Józefa Przybysławskiego, poczmisztrza (ekspedytora pocztowego) z Iłży, naczelnik Piotr Derengowski i jego wspólnicy zostali skazani na zesłanie. [5]

Rebajlo

Karol „Rębajło” Kalita de Brenzenheim (1830-1919)

Na podstawie archiwalnych ksiąg stanu cywilnego ustalono również, że w okolicy Iłży miały miejsce bitwy pod Ciecierówką lub Pasztową Wolą w dniu 23.03.1864 r. oraz w lasach iłżeckich w dniu 22.04.1864 r. [6]

W Iłży znajdują się 2 mogiły z okresu powstania styczniowego, jedna przy ul. Radomskiej, a druga przy ul. Św. Franciszka, na zboczu wąwozu.

Przypisy: [1] W. Dąbkowski, Wybuch powstania styczniowego w województwie sandomierskim, Rocznik Świętokrzyski 1971, T. II, s. 75, 80, 87, 93; [2] A. Bednarczyk, Iłża, Kraków 1981, s. 41; [3] Cz. T. Zwolski (red.),Znani i nieznani Ziemi Radomskiej, Radom 1980, s. 33-34; [4] A. Bednarczyk, Iłża, Kraków 1981, s. 41; M. Zając,Iłża, Iłża 2010, s. 18; J. Boniecki, Ważniejsze walki partyzanckie w Guberni Radomskiej, Rocznik Świętokrzyski 1971, T. II, s. 117; [5] E. Fajkosz, Powstanie w świetle ksiąg stanu cywilnego, Rocznik Świętokrzyski 1971, T. II, s. 144-145; [6] E. Fajkosz, Powstanie w świetle ksiąg stanu cywilnego, Rocznik Świętokrzyski 1971, T. II, s. 133.