Muzyka wzbudza emocje budząc niekiedy frustrację

Warszawa 1964

Tragiczne zdarzenie położyło kres życiu Józefa Myszki, najsłynniejszego lokalnego muzyka ludowego, skromnego chłopaka z Błazin, którego kochała cała Ziemia Iłżecka. Miał niespożyte pokłady pozytywnej energii, był duszą towarzystwa, swą barwną osobowością uszlachetniał ludowe festyny, przyjęcia weselne, a nawet fasadowe, państwowe fety. Podczas próby do jednej z nich – Święta Odrodzenia przypadającego na dzień 22 lipca – w Warszawie na Jelonkach padł ofiarą sfrustrowanego napastnika. Mieszkający w akademiku przy miejscu prób student, któremu prawdopodobnie przeszkadzały zmagania muzyków ludowych, podszedł prosto do upatrzonej ofiary zadając cios nożem. Zgon Józefa Myszki nastąpił w dniu 21 lipca 1964 r., a jego ciało spoczęło na cmentarzu parafialnym w Iłży.

Fot. z kolekcji ocalonej przez Jana Czarneckiego

Radom 1989

W maju 1989 roku w amfiteatrze w Radomiu zagrała koncert anarcho-punkowa grupa z Wielkiej Brytanii – Active Minds. Kiedy występowali, w kierunku sceny zaczął zmierzać starszy pan z laseczką w dłoni. Wszedł prosto po schodach przy scenie i podszedł do perkusisty zespołu Seta zaczynając krzyczeć na niego i szturchać go laską, choć na fotografii interwencja wygląda niewinnie i kulturalnie. Zapewne mieszkał w pobliskim bloku i próbował zasnąć, ale głośne dźwięki obudziły go. Problemy z komunikacją sprawiły, że nie doszli do porozumienia, niemniej starszy pan odstąpił od interwencji, godząc się na trwanie swego dyskomfortu.

Fot. z facebooka Active Minds

Iłża 2003

Agresji nie udało się niestety uniknąć po koncercie na iłżeckim zamku, w którym wystąpiły m.in. zaprzyjaźnione ze sobą zespoły z nurtu hardcore/punk, a mianowicie Myszka z Krakowa i Eye For An Eye z Bielska-Białej. Tym razem pod osłoną nocy, wzmocnieni alkoholem i innymi konkretnymi używkami lokalni patrioci postanowili wyżyć się na przyjezdnych przy użyciu pięści, kopniaków i innych, w podobnym tonie wyrażanych gestów oraz słów. Pewnie po to, by się lepiej poczuć, bo wśród burzy wyzwisk trudno było wyłapać i dociec, czy chodziło im o samą muzykę, być może wygląd gości, czy też raczej inny dyskomfort tych dzielnych w tłumie obrońców miejscowych wartości.

Eye For An Eye

„Dzień Zmarłych”

IMG_20231029_070128773_HDR

IMG_20231029_070344250

„Dzień Zmarłych”

Spokój, cisza wśród martwych i niemych
O których już niewiele mówią wyryte nazwiska
Jak i te – ścięte mrozem chryzantemy
Które patrzą na śmierć tak z bliska

Chłodny szron przykucnął pośród mogił
A w kryształkach lodu – świec odbite płomienie
I wszędzie leży ktoś bardzo drogi
I za każdym grobem snuje się wspomnienie

Wspomnienie, ból i rozpaczy krzyk,
Co zamknął tutaj na zawsze czas
I stąd wyżej myślą nie uleci nikt
Poza krzyż tkwiący w nas

W szarym już mroku i ciszy –
Błąka się z bladą łuną ckliwy swąd
Jak rozkołatane nasze myśli,
że odejdziemy jeszcze żywi stąd

Jan Czarnecki – z tomiku „Przemijanie” (Iłża 2004, s. 39)

IMG_20231029_070538715_HDR

IMG_20231029_071618114

IMG_20231029_072035445_HDR

IMG_20231030_154650062

„Iłża i ziemia iłżecka w życiu i twórczości Jana Czarneckiego”

Pan Jan

W dniu 20 listopada 2022 roku odbyło się spotkanie promocyjne dotyczące książki pt. „Iłża i ziemia iłżecka w życiu i twórczości Jana Czarneckiego”. Niedzielnego popołudnia w czytelni Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej w Iłży zebrała się pełna sala gości z Panem Janem Czarneckim na czele. Spotkanie poprowadziła Dyrektor Biblioteki Pani Katarzyna Pomorska. Jej zaangażowanie i czuwanie nad wszelkimi aspektami związanymi z publikacją przyczyniły się w znacznym stopniu do ukazania się dzieła. Głos zabrała również profesor nadzwyczajny w Instytucie Nauk o Kulturze UMCS w Lublinie Pani dr hab. Katarzyna Smyk. Od wielu lat urzeczona poezją Jana Czarneckiego, łącząca tę fascynację z pracą naukową z dziedziny językoznawstwa, kulturoznawstwa i folkloru. Docenić należy wkład naukowca w pozyskanie dofinasowania z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, pozwalającego na powstanie publikacji, a także objęcia redakcji tego przedsięwzięcia. Pani Grażyna Rożek, która podjęła się trudu opracowania materiału do książki, w tym biografii jej bohatera, przybliżyła postać poety i najważniejsze fakty z jego życia. Część biograficzna przeplatuje się w opracowaniu z wierszami, które doskonale wpisują się w treść tworząc spójną, a zarazem żywą całość. Prof. Roch Sulima porównując swojego przyjaciela do Jana Kochanowskiego zwrócił uwagę na kształtowanie polskości i tradycji nie tylko w oparciu o dorobek historyczny, architektoniczny itp., ale również poprzez wychwalanie ojczystej, rodzimej przyrody, która w twórczości przywiązanych do ziemi Janów odegrała tak dużą rolę. Za opracowanie książki podziękował zespołowi Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej burmistrz Pan Przemysław Burek, a wicestarosta Pan Krzysztof Kozera podkreślił, że osoba Jana Czarneckiego łączy różne środowiska, w tym także polityczne. Była dyrektor placówki Pani Teresa Niewczas w imieniu Powiatowego Instytutu Kultury w Iłży wręczyła poecie okolicznościowy dyplom. Podczas spotkania nie mogło również zabraknąć królowej tego dnia, czyli poezji. W hołdzie Janowi własne wiersze zaprezentowali Pani Maria Bednarska i Pan Jan Orczykowski, natomiast panie z Biblioteki recytowały poezję Pana Jana. Urocze wykonania i różne formy ekspresji nadawały znanym z tomików utworom dodatkowej oprawy. Część artystyczną dopełnił koncert miejscowego zespołu muzycznego „Nie Jest Źle”. Wydarzeniu towarzyszyła wystawa zdjęć zarówno aktualnych, jak i pochodzących z kolekcji ocalonej przez Jana Czarneckiego. W imieniu mieszkańców Chwałowic podziękowania i życzenia poecie złożyła Pani Wiesława Orczykowska. Uczestnicy spotkania zasmakowali pysznego tortu oraz mogli otrzymać bezpłatne egzemplarze publikacji z możliwością uzyskania dedykacji jej bohatera, skromnego i wciąż zadziwionego zainteresowaniem swoją osobą.

promocja

Tytuł opracowania brzmi: „Iłża i ziemia iłżecka w życiu i twórczości Jana Czarneckiego”. Jakkolwiek Iłża i cała ziemia iłżecka odgrywa w poezji Jana Czarneckiego bardzo ważną rolę, to centrum jego życia i dokonań położone jest nieco na wschód od miasteczka, w zaciszu pól i łąk Chwałowic, naszej rodzinnej miejscowości. Wieś jak tysiące innych, a jednak szczególna, której historia XX wieku oraz kolejnych dekad dokumentuje się w aż trzech wymiarach. W warstwie faktograficznej dzięki monografii Pana Jana Orczykowskiego pt. „Chwałowice na Przedgórzu Iłżeckim”, kolejnym opracowaniom na temat Szkoły Rolniczej, a także mającej się ukazać – mam nadzieję niebawem – książce mojej Pani profesor ze Szkoły Podstawowej. W warstwie poetyckiej Chwałowice zachowane zostały już na zawsze w wierszach Jana Czarneckiego. Jego zasługą jest również przyczynienie się do stworzenia i ocalenie kolekcji fotograficznej przedstawiającej życie miejscowości i okolic oraz mieszkańców od lat 50-tych do 80-tych. Według prof. Rocha Sulimy zbiór ten jest unikalny w skali nie tylko regionu radomskiego, ale i całego kraju.

biografia

Słowa o łączeniu przez Jana Czarneckiego różnych środowisk najlepiej oddaje wiersz pt. „Iłża” zestawiający ze sobą osoby „Szarego”, „Ośki” i „Wiślicza”. Postacie te – z różnych biegunów, choć uczestniczące w tej samej II wojnie światowej – wpisują się w historię ziemi iłżeckiej. Historię w rozumieniu Jana Czarneckiego. Bez zakłamania, wybielania, zamazywania i przemilczania. Widać to w prostolinijnym podejściu poety do świata i do przeszłości. Widać też na ocalonych fotografiach dokumentujących naszą małą historię, czasami trudną, czasami piękną, ale zawsze taką, jak ona rzeczywiście wyglądała.

tablica

Iłża za rysunkach Kazimierza Stronczyńskiego

Poniższe rysunki pochodzącą z opracowania Kazimierza Stronczyńskiego (1809-1896) pochodzącego z 1850 roku, zatytułowanego: „Widoki zabytków starożytności w Królestwie Polskim służące do objaśnienia opisu tychże Starozytnosci sporządzonego przez Delegacyę wysłaną z polecenia Rady Administracyjnej Królestwa w latach 1844 i 1846 zebrane. Atlas II. Gubernia Radomska, Powiaty: Radomski, Opoczyński, Opatowski, Sandomirski”. Żródło: Biblioteka Cyfrowa Uniwersytetu Warszawskiego.

35 Iłża

34 Iłża

33 Iłża

Ocalona kolekcja fotografii Chwałowic i okolic

W dniu 27 sierpnia 2021 r. w Powiatowym Instytucie Kultury przy ul. Jakubowskiego 5 w Iłży odbył się wernisaż wystawy zatytułowanej „Retrospekcje. Powiat Radomski”. Wystawa stała się możliwa dzięki ocaleniu przez Jana Czarneckiego dawnych zdjęć. Nowa oprawa graficzna stała się natomiast zasługą Norberta Jastalskiego. Wystawę uświetnił recital akordeonowy Piotra Zarzyki oraz poezja Jana Czarneckiego. Ekspozycja można oglądać w Iłży, na ogrodzeniu byłego internatu szkolnego, co najmniej do końca września. Potem odwiedzi ona inne gminy Powiatu Radomskiego. Na początek zawita do Jastrzębi i Zakrzewa.

received_259015382725090

Zaproszenie według projektu Norberta Jastalskiego

Przygoda Jana Czarneckiego z fotografią zaczęła się pod koniec lat 40-tych ubiegłego wieku, kiedy to na bazarze Korea w Radomiu kupił przypadkowo aparat fotograficzny. Pewnego dnia podszedł do człowieka, który wystawił na sprzedaż wiele szpargałów, spośród których spodobało mu się skórzane pudełko. Zapytał o cenę i zdecydował się na zakup. Wziął do ręki, zaglądnął do środka i mówi: – Panie, a tutaj jest jeszcze aparat, a w odpowiedzi usłyszał: – A ja nie wiem co tam jest, szwagier kazał sprzedać za tyle, to sprzedaję. Aparat przechowuje do dzisiaj, choć chętni kolekcjonerzy chcieli go odkupić. Następnie przez lata, od 1959 roku, prowadził w Szkole Rolniczej w Chwałowicach kółko fotograficzne. Dokumentowane było życie szkolne, w tym uroczystości i zawody, życie na wsi, wycieczki, pochody pierwszomajowe itd. Dziś nie sposób ustalić, kto był autorem poszczególnych fotografii. Wiele z nich wykonywał Jan Czarnecki, ale także uczniowie, którzy aparaty zabierali również do swoich rodzinnych miejscowości. W połowie lat 80-tych, w czasie porządków szkolnych, u schyłku swojej pracy zawodowej, Jan Czarnecki poszedł do dyrektora Zygmunta Bratka i powiedział, że po kółku fotograficznym zostało wiele sprzętu i mnóstwo klisz. Dyrektor polecił zabezpieczyć sprzęt, a klisze wyrzucić. Janowi zrobiło się jednak szkoda klisz, więc zapakował je do samochodu i w pudełkach zawiózł do domu, magazynując na strychu.

DSCN7268

DSCN7282

DSCN7304

Od tamtego czasu minęło niemal 30 lat. W 2013 roku dowiedziałem się o zbiorach Jana Czarneckiego i zwróciłem się do niego z prośbą o ich wypożyczenie. Otrzymałem wszystkie i zacząłem je wywoływać. Znalazłem niewielki zakład fotograficzny w Krakowie, prowadzony przez hobbystów fotografii, ojca i syna, którzy latami wywoływali zdjęcia w formie cyfrowej. Było to dla mnie fascynujące odkrywanie historii Chwałowic, z którymi związany jestem niemal 45 lat. Za każdym razem kiedy wracałem do domu lub pracy z pendrivem zapełnionym kolejnymi partiami zdjęć nie mogłem się doczekać ich obejrzenia. Na nowo odkrywałem miejsca, ludzi i zdarzenia związane z Chwałowicami i Szkołą Rolniczą. Ślady tej kolekcji pojawiały w wielu albumach rodzinnym mieszkańców wsi. Kolekcja, licząca ok. 18 tysięcy zdjęć, przedstawia kilkudziesięcioletnią symbiozę życia Szkoły Rolniczej z życiem mieszkańców Chwałowic, w tym pracowników szkolnych i ich rodzin. Dziś ta symbioza zostaje w sposób arogancki niszczona. Dlatego kolekcja, której ocalenie zawdzięczamy Janowi Czarneckiemu, a utrwalenie Norbertowi Jastalskiemu, nabiera symbolicznego znaczenia. Świat, który bezpowrotnie minął, nie odszedł zupełnie w niepamięć, utrwalony bowiem został na zdjęciach, które tworzą tę wyjątkową kolekcję.

DSCN7316

DSCN7323

DSCN7329

DSCN7330

DSCN7335

Fot. Ł. Smaga 27.08.2021