Ślady kredy środkowej w Chwałowicach

Poniższy tekst został opracowany na podstawie sprawozdania Adama Łuniewskiego zatytułowanego „Kreda środkowa pod Iłżą i uwagi nad jej podłożem” przedstawionego na posiedzeniu Towarzystwa Naukowego Warszawskiego w dniu 18 listopada 1935 r. przez Jana Lewińskiego [Sprawozdania z posiedzeń Towarzystwa Naukowego Warszawskiego. Wydział III nauk matematyczno-fizycznych, Warszawa 1936, z. 7-9].

W roku 1925 Adam Łuniewski stwierdził występowanie utworów cenomanu i turonu pod Chwałowicami. Parę lat później Jan Samsonowicz potwierdził występowanie w tym miejscu turonu i cenomanu górnego pod postacią bądź wapieni glaukonitycznych z konkrecjami fosforytów, bądź wapieni z ziarnami kwarcu. Odsłonięcia kredy środkowej na badanym obszarze są skąpe i ograniczone do bezpośrednich okolic Chwałowic. W odległości 0,5 km na południowy zachód od tej miejscowości, w lewym brzegu rzeczki, wpadającej do Iłżanki, przy drodze, wiodącej do Iłży, widoczny jest profil następujący: 1. Morena denna, 2. Rumosz moreny lokalnej składający się z druzgotu margli turońskich z szarymi krzemieniami oraz z rzadkimi narzutniakami północnymi, 3. Margle zdjaklazowane, zawierające w górnej części krzemienie z otoczką brunatną; 60 cm, 4. Twarde zbite wapienie o habitusie wapieni jurajskich zawierają spore rozproszone ziarna glaukonitu; 50 cm. Warstwy występujące poniżej nie są widoczne na powierzchni, zostały one odsłonięte wkopem o głębokości 2 m. 5. Twarde gruzełkowane wapienie skrzemionkowane z gniazdami brunatnymi krzemionkowo-fosforanowymi; 40 cm. 6. Margle silnie piaszczyste i glaukonityczne, stąd zielonkawe; zawierają liczne nieregularne konkrecje fosforytowe pod postacią drobnych utworów brunatnych, lub jasnych kulistych wielkości orzecha włoskiego, bądź wreszcie pod postacią wydłużonych kanciastych utworów. Skała jest krucha, chropowata wielkiej domieszki piasku. Lepiszcze jej stanowi węglan wapnia wraz z fosforanem wapnia. Skamieniałości występują tu pod postacią ośródek barwy brunatnej, silnie sfosforytyzowanych. 7. Margle mniej piaszczyste i mniej glaukonityczne. 8. Piaski żółtawe i białe. Profil powyższy zawiera faunę wymienioną w poniższej tabeli, przy czym najobfitszą faunę zawiera warstwa 6. Pod Chwałowicami w dnie doliny rzeczki wpadającej do Iłżanki, wzdłuż jej lewego brzegu występują białe kredowate margle z szarymi krzemieniami. Na polach wąskiego pasa wyniosłości w kierunku od północnego zachodu do południowego zachodu pomiędzy utworami opisanymi w profilu, a wychodniami muszlowców jurajskich na Kolonii Iłżeckiej, widoczne są płyty piaskowca żelazistego.

W trzech specjalnie wykonanych odsłonięciach o głębokości 1,5 m każde, a położonych jedno od drugiego co 30 m na linii o kierunku z północnego wschodu do południowego zachodu, a więc w kierunku prostopadłym do upadu warstw jurajskich, stwierdzona została obecność piaskowców żelazistych płytowatych barwy rdzawej z przewarstewkami piasków żelazistych. Pewne warstwy piaskowców żelazistych uległy wtórnej sylifikacji i zawierają spikule gąbek. Profil studni przy Szkole Rolniczej dostarczył danych dotyczących spągowych utworów najniższych warstw opisanego wyżej profilu. Studnia o głębokości 2 m położona jest na wyżej wspomnianym wąskim pasie wyniosłości nieco w stropie wychodni piaskowca żelazistego a w odległości 0,5 km w kierunku południowo-wschodnim od nich. Profil studni przedstawia się następująco: 1. Glina morenowa 2 m, 2. Ił łupkowaty popielaty 50 cm, 3. Piasek rdzawy 4 m, 4. Piasek biały 3 m, 5. Ił łupkowaty 1 m, 6. Piasek żelazisty rudonośny z dużymi bułami limonitu oraz drzewa (gąbka Plocoscyphia sp. 2,5 m), 7. Piaskowce żelaziste 2 m, 8. Piaskowce żelaziste kwarcytowate w zlewnej strukturze, ku dołowi czarne. W profilu drugiej studni, znajdującej się przy cegielni w odległości mniej więcej 2 km w kierunku południowo-zachodnim od poprzedniej występują według relacji robotników miejscowych następujące utwory: 1. Glina morenowa, 2. Piaski żółte żelaziste fosforonośne z konkrecjami piaszczysto żelazistymi, 3. Muszlowiec typu Krogulczy 1 m, 4. Muszlowiec szary o lepiszczu wapienno-fosforanowym, piaszczysty z domieszką glaukonitu (zawiera Exogyra sf. virgula i ułamki innych ostryg 30 cm, 5. Ił ciemny, piaszczysty łupkowaty z miką, przepełniony szczątkami roślin 8 m. Piaskowce żelaziste oraz dane w utworach występujących w profilach studni powyższych wypełniają w ten sposób w znacznej mierze lukę istniejącą na pasie o szerokości 300 m między wychodniami jury na Kolonii Iłżeckiej a utworami profilu pod Chwałowicami.

Exogyra virgula

Opierając się na wszystkich danych, profil kredy środkowej pod Chwałowicami przedstawiałby się w sposób następujący: Strop margle senońskie. 1. Margle kredowate z szarymi krzemieniami in situ pod Chwałowicami oraz jako morena lokalna z Holaster suborbicularis, Inoceramus Lamarcki itd., 2. Margle zdjaklazowane z krzemieniami z brunatną otoczką wietrzeniową, 3. Twarde wapienie o habitusie jurajskim z rozproszonymi ziarnami glaukonitu, 4. Wapienie gruzełkowate z gniazdami krzemionkowo-fosforanowymi, z Rhynchonella Cuvieri, 5. Margle silnie piaszczyste i glaukonityczne z Holaster planus i Holaster subglobosus, Actinocamax plenus, Schloenbachia varians, Baculites baculoides, Exogyra conica, Inoceramus bohemicus, Pecten orbicularis, Kingena lima, Rh Grasiana, Turrilites acutus, T. costacus itd., 6. Margle mniej piaszczyste i mniej glaukonityczne, 7. Piaski rdzawe i białe, 8. Ił łupkowaty, 9. Piaski fosforonośne z konkrecjami piaszczysto-żelazistymi, 10. Ił łupkowaty, 11. Piasek żelazisty z rudą, drzewem i Plocoscyphia sp., 12. Piaskowiec żelazisty z warstewkami piasków zawierających konkrecje kwarcytowate, 13. Piaskowce kwarycytowate białe i czarne o zlewnej kwarcytowatej strukturze. Fauna występująca w poziomie 4-tym oraz w górnej części poziomu 5-go charakteryzuje turon dolny poziom. Inoc. labiatus. Do tego poziomu autor zalicza poziom 3-ci, litologicznie związany z poziomem 4-tym. Margle kredowate z krzemieniami (poziom 1-y i 2-gi) stanowią wyższe warstwy turonu dolnego a mianowicie poziom Inoc. Lamarcki. Dolna część warstwy 5-tej oraz litologicznie z nią związana warstwa 6-ta należą do cenomanu górnego i środkowego jak wskazuje fauna w nich zawarta. Co się tyczy utworów niższych, a więc piasków żółtych i białych, piasków fosforonośnych piasków żelazistych z rudą i drzewem (poz. 8, 9, 10 i 11) to prawdopodobnie należą one do cenomanu dolnego, a może i do wrakonu. Piaskowce żelaziste, występujące zarówno na powierzchni jak w profilu studni przy Szkole Rolniczej oraz piaskowce kwarcytowate z tej samej studni autor zalicza do Albu.

Turrilites costacus

Pod względem petrograficznym i faunistycznym oraz co do stanu i sposobu zachowania skamieniałości, kreda środkowa okolic Chwałowic zbliża się wybitnie do kredy okolic Rachowa. Charakter jednak fauny, a więc liczne ostrygi, drobne ślimaki, małże, gąbki płytkowodne oraz nieznaczny udział głowonogów świadczy, że przynajmniej w obrębie turonu i cenomanu obszar chwałowicki stanowił strefę bardziej przybrzeżną w stosunku do obszaru Rachowa należącego do strefy bardziej otwartego morza (liczne głowonogi). Z faktów powyższych wynika, że ingresja morza kredowego na obszarze Chwałowic i prawdopodobnie na całym północno-wschodnim zboczu Gór Świętokrzyskich aż do okolic Stanisławowa odbyła się w Albie. Sprawa bezpośredniego podłoża utworów kredowych pod Chwałowicami przedstawia się niepewnie. Jak wskazuje profil studni przy szkole rolniczej, kreda nie została przebita. Z kolei profil następnej studni pryz cegielni wykazuje, że utwory kredowe (piaski żółte z konkrecjami) leżą na białym druzgocie muszlowym. Muszlowiec ten ku dołowi przechodzi w ciemny muszlowiec ilasty fosforonośny z romboedrycznymi kryształkami dolomitu. Zawiera ona liczne pogruchotane skorupki ostryg (Exogyra cf. virgula) i leży bezpośrednio na czarnej glinie mikowej przepełnionej szczątkami jakichś morszczyn morskich. Dwa te ostatnie utwory nie były dotychczas znane w żadnym profilu jury wschodniego zbocza Gór Świętokrzyskich. Biały muszlowiec ze studni, jak i cała seria dolna analogicznych muszlowców widocznych w licznych kamieniołomach na Kolonii Iłżeckiej, różni się od muszlowców Krogulczej brakiem otoczonych ziaren kwarcu, obecnością piasku kwarcowego drobnoziarnistego, silniejszym rozdrobnieniem szczątków organicznych. Składa się on prawie wyłącznie ze skorupek doskonale obtoczonych ostryg, podczas gdy w muszlowcach typu Krogulczej znaczny udział biorą inne małże oraz ślimaki. Muszlowce Krogulczej, Krzyżanowic i Chwałowic zawierają dokładnie obtoczone ziarna kwarcu i dokładnie ogładzone szczątki muszli, co ma miejsce w strefie kipielowej, stanowią utwór wybitnie plażowy. Muszlowce Chwałowic autor zalicza do najwyższego kimerydu. Spłycanie się morza na wschodnim zboczu Gór Świętokrzyskich zaznacza się w okolicach Chwałowic już w dolnym kimerydzie, gdzie mamy do czynienia w przeważającej mierze z utworami marglisto-ilastymi, z fauną wybitnie brzegową i z licznymi ławicami ostryg. Uderzającą rzeczą jest brak całkowity głowonogów. Pod koniec kimerydu spłycanie się morza wzrasta, powstają utwory przybrzeżne lub typowo plażowe przerwane krótką fazą morza głębszego.

Hitlerowskie plany wobec Szkoły Rolniczej w Chwałowicach

W numerze 36 gadzinowskiego, polskojęzycznego „Kuriera Częstochowskiego” z dnia 13 lutego 1941 r. ukazał się przytoczony poniżej artykuł pt. „Przyszli pionierzy ulepszonej gospodarki. Pierwsze zawodowe szkoły rolnicze na terenie dystryktu radomskiego”:

Przed kapliczką w Chwałowicach. Po lewej stronie Alfred Toepper, w latach 1942-44 kierownik Szkoły Rolniczej.

„Radom 12 lutego. Sprawa podniesienia poziomu gospodarki rolnej na terenie Generalnego Gubernatorstwa należy do bardzo ważnych i pilnych, zwłaszcza obecnie w okresie t. zw. gospodarki wojennej. Mimo bowiem wybitnie rolniczego charakteru obszarów Gubernatorstwa, kultura rolna stoi tu dotąd na poziomie na ogół bardzo niskim, wskutek czego wydajność ziemi jest niewielka a nędza na wsi bardzo wielka. Wprawdzie już przed wojną starano się o podniesienie poziomu gospodarki rolnej i hodowlanej a wysiłki w tym kierunku czynił zarówno samorząd gospodarczy, mianowicie Izby Rolnicze, które zakładały swoje szkoły rolnicze i utrzymywały specjalnych instruktorów rolniczych, jak i rząd przez finansowe popieranie tych wysiłków, ale owoce stąd nie zaznaczyły się jeszcze dość skutecznie. Obecnie przystąpiły władze niemieckie do zorganizowanej akcji w kierunku lepszego wyzyskania bogactw ziemi, a więc podniesienia poziomu gospodarki rolnej i hodowlanej celem zwiększenia wydajności rolnictwa i podniesienia skali życiowej polskiej wsi. Pierwszym krokiem w tym kierunku będzie powołanie do życia zawodowych szkół rolniczych i umożliwienie młodzieży wiejskiej wykształcenia się w zawodzie. Na terenie dystryktu radomskiego utworzone zostaną już w najbliższej przyszłości 3 takie szkoły, a mianowicie w Zwoleniu pod Radomiem, w Chwałowicach pod Iłżą i w Rożnicy pod Jędrzejowem. Kierownictwo tych szkół powierzono byłym ich kierownikom a grono nauczycielskie składać się będzie z sił fachowych. Program 1-rocznego kursu obejmuje poza lekcjami teoretycznymi ćwiczenia praktyczne na szkolnym polu doświadczalnym zarówno z zakresu rolnictwa i ogrodnictwa wraz z warzywnictwem jak z zakresu hodowli bydła, nierogacizny i drobiu. W zakresie rolnictwa praktyka i teoria obejmować będzie naukę intensyfikacji rolnictwa i wskazanie sposobów najkorzystniejszego uprawiania ziemi celem wzmożenia produkcji rolnej, a przede wszystkim stosowanie nawozów na wzór metod używanych w rolnictwie na zachodzie Europy. Chodzić także będzie o nauczenie młodego pokolenia rolników polskich odpowiedniego obchodzenia się z żywym inwentarzem, przede wszystkim więc o zwiększenie mleczności krów, która obecnie znajduje się na poziomie ubolewania godnym. W ten sposób przygotowana do swego zawodu młodzież wiejska będzie mogła nie tylko przyczynić się do zwiększenia produkcji rolnej kraju, ale także wzbogacić swoje własne gospodarstwa i zapewnić im większą rentowność. Bo według założenia władz niemieckich, mianowicie kierownictwa wydziału szkolnictwa zawodowego przy Dystrykcie w Radomiu, wychowankowie tych szkół mają być niejako pionierami wysoko postawionego rolnictwa na terenie Generalnego Gubernatorstwa. Podniesienie poziomu rolnictwa i zwiększenie wydajności gospodarki rolnej na terenie Gubernatorstwa leży zresztą w interesie samej Rzeszy. Nauka w wymienionych zawodowych szkołach rolniczych będzie bezpłatna, a jedynie za utrzymanie w internatach przy tych szkołach opłacać będą wychowankowie około 25 zł miesięcznie. Drobny ten stosunkowo wydatek opłaci się stokrotnie, kiedy młodzież wróci z tych szkół na rolę i wykorzysta zdobyte tam wiadomości. Należy więc spodziewać się, że wiejska młodzież polska zgłosi się licznie do szkół rolniczych w Zwoleniu, Chwałowicach i Rożnicy, aby skorzystać z tak dobrej sposobności do taniego nabycia cennych wiadomości fachowych. Wszyscy młodzi wieśniacy, którzy pragną zdobyć wykształcenie zawodowe winni zgłosić się jak najprędzej do kierowników wymienionych szkół, celem uzyskania bliższych informacji i zapisania się na kurs. Otwarcie szkół nastąpi z dniem 1 kwietnia b. r. (rd).”

Hieronima Łopacińskiego wybór iłżeckich śladów w przysłowiach, wyrażeniach i piosenkach

Hieronim Rafał Łopaciński herbu Lubicz, używający pseudonimu „Rafał Lubicz” to polski językoznawca i etnograf, historyk Lublina, członek Akademii Umiejętności w Krakowie. Urodził się 30 września 1860 roku w Ośnie Górnym a zmarł 24 sierpnia 1906 roku wLublinie. Pozostawił po sobie spuściznę obejmującą ponad 160 prac naukowych. Wopracowaniu „Okolice radomskie i sandomierskie w przysłowiach, wyrażeniach i piosenkach” zamieszczonym w Pamiętniku Świętokrzyskim za rok 1930 wydanym przez Wydawnictwo Wydziału Wojewódzkiego w Kielcach i Sekcji Regionalistycznej Związku Nauczycielstwa Polskiego (s. 324), Łopaciński zawarł wyniki swych językowych i ludoznawczych poszukiwań, wśród których nie zabrakło miejsca dla iłżeckich odniesień.

„Najgłośniejszemi jednak, z powodu wybornych swych wyrobów garncarskich, byli w wiekach dawniejszych mieszkańcy Iłży. Już Łukasz Górnicki przytaczając w Dworzaninie polskim opowiadanie o figlarzu, co to czarnoksiężnika udawał, pisze, że ten „zmówił się z babą, która pod zamkiem krakowskim, niedaleko lodownice, garnce iłżyckie (iłżeckie) przedawała” (ks. II w wyd. Turowskiego, Kraków, 1857, str. 161; w wyd. warsz. z r. 1886, str. 130). Dobrą się widać sławą cieszyły wyroby iłżeckie. Starowolski w w. XVII stwierdza to w tych słowach: „Iłża, miasto murowane, sławne było dla garncarskiego rzemiosła po całej Polsce” (cytujemy według Kl. z Tańskich Hofmanowej – tom IXPism, str. 348 w opisie Przejażdżki w Sandomierskie). Dowiadujemy się nadto, że garnki tamtejsze posyłane były w XVI i XVII wieku do Gdańska, a nawet do Szwecji (Starożytna Polska M. Balińskiego i T. Lipińskiego, wyd. II r. 1885, t. II, str. 467).Garnki iłżeckie miały nawet stosownie do formy różne ciekawe nazwy, które przytacza Kolberg (Radomskie, I, 73).”

„Grzegorz Knapski zachował w swym słowniku Thesaurus polono-latino-graecus(Kraków 1621-31), wyrażenie przysłowiowe: „Iłżeckie drzwi podobno” t. j. jakby z gliny zrobione, słabe; wskazuje ono jak znanem było miano Iłży. Najznakomitszą jednak może reklamę uczynił wyrobom iłżeckim Krzysztof Opaliński w Przedmowie do Satyr(wyd. I wyszło w r. 1650), gdzie czytamy wiersze następujące:

„Bo któżby się dla Boga trzymał w tym żelaznym
Wieku, gdy dawno złote minęły, a ledwo
Gliniany nam dziś został i to nie iłżecki””

„Wreszcie przytaczamy tu wspomnienia o wyrobach iłżeckich, jakie zachowało się w słynnych Morocosmeach Babińskich Achacego Kmity (1644), przedrukowanych w t. VIHistorji literatury Polskiej Michała Wiszniewskiego, str. 619-623, przez A. Weryhę-Darowskiego w Przysłowiach (str. 110-115). Gdy w Babinie opowiadano niestworzone rzeczy, skąd urosło przysłowie: Musiał to w Babinie  słyszeć (Rysiński) i gdy opowiedział ktoś o tak głośnym dzwonie szklanym, że z Wilna aż do Moskwy go słyszano:

„Ozwał się drugi na to, chociaż w rozum mniejszy.
Ale do przypowieści jeszcze foremniejszy:
Widziałem jak coś dziwniej; jest też dzwon w Krakowie,
Nie szklany, nie żelazny, macie wierzyć mowie,
Ale go zdun zrobił aż z iłżeckiej gliny,
Gdy weń uderzą, ma te nad podziw nowiny,
Że go aż w Rzymie słychać za ośm niedziel będzie.
Już tej sławy w Poznaniu i pełno jest wszędzie.
To takiego w Babinie historykiem zwano
I dochód mu każdy rok pożyteczny dano”

(Wiszniewski VI , 619-20. Dar 110).”

Publiczna Szkoła Podstawowa w Chwałowicach

Fot. Ł. Smaga 14.07.2012

Fot. z kolekcji uratowanej przez Pana J. Czarneckiego

Ludowa Szkoła Rolnicza w Chwałowicach została wybudowana w 1928 r. a pierwszy rok nauki w tej placówce rozpoczął w styczniu 1929 r. Tymczasem zorganizowane nauczanie na szczeblu podstawowym rozwijało się wówczas we wsi od ponad 30 lat. Z inicjatywy miejscowych rolników i sołtysa Pawła Orczykowskiego około 1890 r. zorganizowano szkołę czytania i pisania u rolnika Marka, który udostępnił miejsce w budynku na własnej posesji. W 1926 r. wybudowany został budynek szkoły, w którym od tego samego roku kontynuowane było nauczanie podstawowe.

Fot. z kolekcji uratowanej przez Pana J. Czarneckiego

W dwukondygnacyjnym budynku szkoły przewidziane zostały na parterze cztery sale lekcyjne oraz korytarz przeznaczony również do ćwiczeń gimnastycznych. Na piętrze znajdowały się pomieszczenia przeznaczone dla kierownika i nauczycieli. Kierownikiem szkoły został Józef Mazur, który pełnił tę funkcję przez okres ponad 30 lat. Po nim szkołą kierował Jan Maziarek, zaś po jego odejściu do Szkoły Rolniczej, jego żona Krystyna Maziarkowa.

Fot. Ł. Smaga 16.06.2007

Fot. Ł Smaga 14.07.2012

Od roku szkolnego 1948/49 do 1965/66 szkoła podstawowa była szkołą 7-letnią, anastępnie okres nauczania na szczeblu podstawowym został przedłużony do 8 lat. Od 2000 roku wprowadzona została w życie 6-letnia szkoła podstawowa, przy czym z czasem w budynku odbywała się nauka jedynie w klasach 1-3, aż w końcu szkołauległa likwidacji. Jeszcze przez jakiś czas mieściła się w niej tylko biblioteka. Budynek kontynuował też funkcję lokalu wyborczego. Obecnie świeci pustkami strasząc wzrok swym smutnym widokiem, obdartymi ścianami i wybitymi szybami.

Fot. Ł. Smaga 14.07.2012

Fot. Ł Smaga 14.07.2012

Iłżeckie pochody pierwszomajowe…

„Piosenka pierwszomajowa”

Wzdłuż ziemi swobodnej, od morza do Tatr,
po niebie pogodnym przechadza się wiatr
i zorze rozwija, jak hasło w pochodzie
i śpiewem się staje, gdy schwyta go młodzież.

Piosenka serca nam uzbraja
i naprzód prowadzi nas
piosenka o Pierwszym Maja
o święcie ludowych mas.

Idziemy szczęśliwi, my – z łanów i hut
marzenie ożywić! Wesoły nasz trud
i w dłoniach jak płomień robota się pali,
bo naszym zadaniem – budować socjalizm.

Na czele ludzkości kraj słońca i Rad,
głos jego donośny szybuje przez świat
i skrzydła nadziei przyprawia milionom
a skrzydło jest każde chorągwią czerwoną.

I kroczy przez Chiny, minąwszy sto rzek,
przez Grecji doliny – zwycięski nasz wiek.
Do bitwy o wolność i pokój nas wiodą
czerwone sztandary i pieśni, i młodość.

[ Krzysztof Gruszczyński ]

„Pochód”

To jest święty dzień majowego święta,
wielki pochód oszukanych tłumów,
zniewoleni lękiem przed sankcjami
niosą hasła, w które nie wierzą.

Dumna armia kroczy za nimi
demonstrując swoją broń i swoją siłę,
masy czołgów, armat, karabinów,
to jest wielki dzień pokoju.

A ten człowiek stojący tam na górze
mówi do nich zwykłymi frazesami,
coś tam mówi do nich o wolności,
że on walczył i wojna jest za nami.

To jest święty dzień majowego święta,
wielki pochód oszukanych tłumów,
Milicjanci dziś nie mają broni,
można śmiać się, nie będą strzelać.

[ Zakon Żebrzących ]

Zdjęcia pochodzą z kolekcji uratowanej przez Pana J. Czarneckiego

Kapliczka domkowa w Chwałowicach

Fot. Ł. Smaga 31.10.2010

Przy wjeździe do Chwałowic, na skrzyżowaniu dróg do Małomierzyc i Prędocina stoi największy (poza kaplicą) obiekt sakralny wsi – kapliczka domkowa. Dokładna data wystawienia kapliczki nie jest znana. Jak podaje Justyna Górska – Siwiec w artykule z 2001 r. zatytułowanym Kapliczki przydrożne w Chwałowicach, w pamięci ludzkiej zachowała się informacja o jej fundatorce – Annie Solskiej, której małżeństwo z Józefem Solskim bardzo długo było bezdzietne. Anna ufundowała podobno kapliczkę w podzięce za późne i już mało spodziewane macierzyństwo.

Fot. z kolekcji uratowanej przez Pana J. Czarneckiego

Przekaz powyższy budzi wątpliwości z dwóch powodów. Po pierwsze, Anna Solska ufundowała w 1904 r. kapliczkę przy Wójtowskim Młynie, o czym świadczy wmurowany w jej ścianie kamień z inskrypcją: „Na cześć i chwałę Panu Bogu. Niewiasto oto syn Twój. Panie oto Matka Twoja. Z pokłonem Panno Święta. 1904 r. Fundatorka Anna Solska”. Po drugie, w kapliczce w Chwałowicach nie zachowały się żadne inskrypcje, pomimo że Anna Solska – jak wskazuje podany przykład – nie była fundatorką anonimową. Wątpliwe jest również usunięcie inskrypcji podczas remontu kapliczki. Być może nie uda się już ustalić dokładnych okoliczności związanych z budową kapliczki.

Fot. z kolekcji uratowanej przez Pana J. Czarneckiego

Zgodnie z kolejnym przekazem, powielanym przez tą samą autorkę, w czasie I wojny światowej ponoć ukrywał się w niej żołnierz austriacki, który „cudem” uchroniony został przed śmiercią.

Fot. z kolekcji uratowanej przez Pana J. Czarneckiego

Nie ma natomiast wątpliwości co do tego, że ze względu na lokalizację kapliczki przy głównej drodze prowadzącej z Chwałowic do kościoła parafialnego w Iłży, każdy pogrzeb zatrzymywał się przed nią, celem odmówienia modlitwy za duszę zmarłego. Mieszkańcy wsi traktowali ten przystanek jako ostateczne pożegnanie osoby zmarłej ze wsią i lokalną społecznością. Zwyczaj ten odszedł w przeszłość odkąd ciała zmarłych przed pogrzebem zaprzestano przechowywać w domach mieszkalnych a kondukty pogrzebowe przestały wyruszać z Chwałowic.

Fot. Ł. Smaga 23.02.2014

Kapliczka na przestrzeni lat była odnawiana. Systematycznie jej ściany bielono.Wymienione zostały: pokrycie dachowe wraz w wieńczącym go krzyżem, drzwi, płotek i schodki. Obecnie do murowanego budynku wykonanego na planie kwadrata owymiarach 3 x 3 x 3,5 m prowadzi betonowa kładka i osiem betonowych schodów.Kapliczka zbudowana z kamienia, okryta czterospadowym dachem wykonanym z czarnej papy, na szczycie dachu krzyż metalowy. Ramiona krzyża wykonane z rurek,zakończone trzema okręgami z drutu, ułożonymi w kształt trójliścia. Od przecięcia belek odchodzą promienie, po trzy w wiązce, wykonane z drutu. Podstawa krzyża ozdobiona dwoma elementami, również z drutu, w formie przechylonych ósemek. W ścianie frontowej dwuskrzydłowe drzwi drewniane, w połowie oszklone, zamykane na klamkę. Kapliczka z zewnątrz ogrodzona płotkiem metalowym, wykonanym z gotowych fabrycznych przęseł z dwuskrzydłową furtką, zamykaną na sztabkę. Płotek otaczający kapliczkę i jej drzwi pomalowane niebieską farbą olejną, całość bielona wapnem. Wewnątrz kapliczki urządzono mały ołtarzyk z dewocjonaliami. Na ścianie przeciwległej do drzwi, wzdłuż całej jej długości murowany podest o wysokości 0,7 i szerokości 0,5 m, okryty białym obrusem.

Fot. Ł. Smaga 21.04.2013

Opracowano na podstawie: J. Górska – Siwiec, Kapliczki przydrożne w Chwałowicach [w:] S. Zieliński (red.), Wieś Radomska 6, Radom 2001, s. 337-341 oraz Ł. Babula, Kapliczki, figury i krzyże przydrożne Gminy Iłża, Iłża 2014, s. 26.