Finał zmagań mieszkańców bloków w Chwałowicach

W związku z tym, że na blogu zamieszczane były informacje na temat sytuacji mieszkańców bloków przy dawnej Szkole Rolniczej w Chwałowicach, należy podsumować dotychczasowe wydarzenia. Spór pomiędzy mieszkańcami a władzami Powiatu Radomskiego oraz Zespołu Szkół i Placówek dotyczył odgrodzenia terenu szkolnego od części zabudowanej blokami, podwyżek czynszu oraz wysokości bonifikaty przy ewentualnej sprzedaży poszczególnych lokali byłym nauczycielom i pracownikom lub ich następcom prawnym.

Odgrodzenie kompleksu szkolnego, co należy łączyć z budową koszmarnej przewiązki pomiędzy byłym internatem, a głównym budynkiem szkolnym, jak również likwidacją nieodżałowanego „akropolu” na rzecz obserwatorium planetarnego i jego zaplecza, stało się faktem. Mieszkańcy bloków wraz z upływem czasu przyzwyczaili się do tego i stracili nadzieję, że coś jeszcze można w tym względzie zmienić. Blisko 100-letnia symbioza tego miejsca została zlikwidowana. Obietnice nowego dyrektora o możliwości udostępnienia boisk mieszkańcom, przynajmniej w weekendy, nie znalazły pokrycia w działaniach władz powiatowych i nic w tym temacie się nie dzieje. A czy się coś wydarzy? Wątpię, ale zobaczymy.

W sprawie podwyżek czynszu Zespół Szkół i Placówek „odniósł zwycięstwo”. To znaczy w większości przypadków skutecznie wprowadził aneksami nowe stawki, zaskakując mieszkańców wizytami w mieszkaniach i przekazem o konieczności niezwłocznego podpisania dokumentów. Słabsze strony stosunku najmu poddały się i nie miały siły na dochodzenie swych praw na drodze postępowania sądowego. Notabene procesy zainicjowane przez „krnąbrnych” mieszkańców trwały miesiącami lub latami, kończąc się orzeczeniami sądu uwzględniającymi częściowo zgłaszane roszczenia. Na koniec władze powiatowe uzależniły udzielenie bonifikaty na sprzedaż lokali od spłaty wszystkich zadłużeń wobec Zespołu Szkół i Placówek. Klasyczny szantaż okazał się skuteczny.

Hitem są okoliczności sprzedaży poszczególnych lokali mieszkańcom. Starosta Trelka podczas podpisywania aktów notarialnych nie powstrzymał się od komentarzy o „dobrodziejstwie” powiatu, wyzbywającego się ponoć majątku za bezcen. Oczekując chyba dozgonnej wdzięczności ze strony nabywców. Oficjalnie zaś dziękował byłemu wicestaroście Kozerze za doprowadzenie do sprzedaży mieszkań po tak korzystnych dla właścicieli stawkach. Prawda jest jednak taka, że tylko z powodu okoliczności niezależnych od powiatu oraz dzięki wytrwałości i twardej postawie mieszkańców doszło do sprzedaży. Początkowo starostwo nie miało zamiaru udzielać bonifikat za wykup, dowodem czego są pisma kierowane do pełnomocnika mieszkańców. Starano się iść w kierunku sprzedaży po cenach rynkowych bez upustów. Do ustępstw starostwo zostało zmuszone stanowiskiem mieszkańców, marnym zainteresowaniem przetargami, na których po cenach rynkowych oferowano sprzedaż wolnych lokali, a także naciskami ze strony Zespołu Szkół i Placówek, który miał dosyć dalszego zarządzania mieszkaniami. Uchwała rady powiatu wprowadziła w końcu bonifikatę w wysokości 2% za każdy rok zamieszkania w lokalach przy byłej Szkole Rolniczej w Chwałowicach, nie więcej niż 80%. Ustawa o gospodarce nieruchomościami dopuszczała tymczasem udzielenie bonifikat nawet w wysokości 95%, z czego gminy korzystały w latach 90-tych w przypadku sprzedaży mieszkań pracowniczych przy pozostałych szkołach rolniczych w byłym województwie radomskim oraz mieszkań tzw. „lekarskich” w Iłży. Chwałowice zostały potraktowane inaczej. No ale przekonanie władz powiatowych o swym „dobrodziejstwie” jest wciąż niezachwiane. Tak samo jak rzekome motywy owego przekonania.

Summa summarum tylko część mieszkań została sprzedana, bądź dotychczasowym lokatorom, bądź w przetargach po cenach rynkowych. W bloku B – 4 mieszkania z 6, w bloku C – 2 mieszkania z 5, a w bloku D – 1 mieszkanie z 4. Wynik nie powala, ale przynajmniej Zespół Szkół i Placówek uwolniony został od zarządzania lokalami. Utworzone zostały wspólnoty mieszkaniowe, które te czynności przejęły. Dla Chwałowic to novum, albowiem taka forma zarządzania mieszkaniami w tej miejscowości nigdy nie występowała.

Warto zaznaczyć, że zmiana dyrektora Zespołu Szkół i Placówek wprowadziła komunikację z mieszkańcami, bo takowa nie istniała ze strony byłej dyrektorki. Dobrze się również układa współpraca ze wspólnotami i bez zakłóceń przebiegał proces przejmowania zarządzania blokami. Szkoda tylko, że sprawczość władz szkolnych jest ograniczona i uzależniona od władz powiatowych. A to nie rokuje najlepiej choćby w sprawie udostępnienia boisk mieszkańcom bloków w weekendy.

Jak już zasygnalizowano, w sprawach sądowych zapadały rozstrzygnięcia kompromisowe, kwestia nielegalnej wycinki drzew pod egidą byłej dyrektorki zakończyła się skandaliczną decyzją byłego burmistrza o umorzeniu postępowania, a sprawa dostępu do blokowanej przez nią informacji publicznej wygraną obywatela przed Naczelnym Sądem Administracyjnym w Warszawie. Póki co to koniec wieści w sprawie zmagań mieszkańców bloków w Chwałowicach.